Czy latem czekają nas problemy z dostępem do… piwa? Hurtownicy działający w branży alkoholowej ostrzegają przed brakami szklanych butelek, a pracownicy jednego z browarów szykują się do strajku. Jest się czym martwić?
Ogólna sytuacja ekonomiczna, rosnące koszty związane z drożejącą energią oraz niedobory szkła mogą wpłynąć na dostępność butelkowanego piwa w okresie wakacyjnym. Jak czytamy na łamach "The Guardian", Dunns Food and Drinks, jedna z największych szkockich firm działających w branży, zwraca uwagą na radykalny wzrost kosztów produkcji szklanych butelek. W ciągu ostatniego roku ceny poszły w górę nawet o 80%, głównei z powodu rosnących cen energii i sytuacji na rynku! Na co konkretnie przełożą się niedobory szkła? Jak komentowała Julie Dunn, w rezultacie można spodziewać się mniejszej różnorodności na sklepowych półkach. Wielkie koncerny alkoholowe będą stawiać na znane, popularne i dobrze sprzedające się brandy, a dla marek niszowych może nie starczyć butelek.
Strajk piwowarów, butelki droższe nawet o 80%, złe wiadomości ze Szkocji
Zdaniem Dunn, niektóre browary mogą być zmuszone do zmiany pojemników na swoje produkty, co może potencjalnie zahamować wzrost cen dla konsumentów. Niektóry browary zapowiedziały "przestawienie się" na puszki, aby nie dopuścić do wzrostu cen, który mogą odczuć konsumenci. Vault City Brewing z Edynburga potwierdziło, że od przyszłego miesiąca wszystkie swoje piwa będzie sprzedawać właśnie w opakowaniach tego typu.
Piwo jest najpopularniejszym napojem alkoholowym w Wielkiej Brytanii. W 2020 roku łącznie wydano na napoje tego typu aż 7 miliardów funtów.
To jednak nie wszystko! W browarze Budweisera w Preston zapadła decyzja o strajku wśród załogi. Jak donosi portal "The Evening Standard", 225 członków związku zawodowego GMB rozpocznie akcję protestacyjną w dniu 6 czerwca. W założeniach ma ona potrwać 2 dni. Strajk jest efektem "długotrwałego sporu o wysokość płac". Dodajmy, że w browarze w Preston produkowane są jedne z najpopularniejszych piwnych marek w UK.
Czy piwosze mają się czym martwić? Wyjaśniamy!
Podwyżka, jaka została zaoferowana pracownikom sięgnęła 3 procent. "Złożono obraźliwą ofertę płacową. Kierownictwo zdecydowało się zignorować żądania pracowników i przekładać zyski ponad ludzi. Na skutek rosnących kosztów życia płace wszystkich zostały zmniejszone" – czytamy w oświadczeniu wydany, przez GMB.
