Kto poprosił najstarszego syna państwa Beckham o takie rady? Sam brytyjski „Vogue”! Młody celebryta wcielił się w role eksperta od wizerunku w sieci nie bez kozery. Jego profil na Instagramie obserwują przeszło ponad 4 miliony użytkowników! Chłopak wystąpił w klipie informującym o tym, co robić i czego nie robić, by stać się gwiazdą internetu, zgarniającą setki polubień i udostępnień. Wystarczy mieć sławnych rodziców, czy przydaje się coś jeszcze?
Rady Brooklyna są naprawdę rzeczowe:
- Ważne jest, aby różnicować treści, to pozwala na dotarcie do szerszego grona odbiorców.
- Zdjęcia w stylu selfie nie są dobrym rozwiązaniem na dłuższą metę – to nudne i mało atrakcyjne.
- Nigdy nie proś o polubienia twoich zdjęć. Skoro nie robiłbyś tego w realnym świecie, to nie rób tego także w sieci!
- Baw się! Nigdy nie zmuszaj się do robienia rzeczy, których nie lubisz.
Różnorodny kontent to na przykład zdjęcia z ludźmi, którzy nas inspirują. Najlepiej z takim, którzy są powszechnie znani i lubiani. Najlepszą osobą z którą możemy sobie zrobić zdjęcie, by wyglądać na mądrzejszych jest z całą pewnością Stephen Hawking.

Krótkie opisy i mało hashtagów, to przepis na sukces według Brooklyna. Zdjęcia oznaczone kilkunastoma tagami mogą świadczyć o desperacji autora, a tego wolelibyśmy uniknąć.

Jeżeli twój ojciec ma miliony fanów na całym świecie, to zdjęcie z nim z pewnością Ci nie zaszkodzi. W przeciwnym razie nie przesadzaj z ilością rodzinnych pamiątek.


