Brytyjka wygrała £7500 odszkodowania. Menedżer zakwestionował jej zaangażowanie w pracę, bo urodziła trójkę dzieci – „jedno za drugim”

Czy posiadanie dzieci w jakimkolwiek stopniu dyskredytuje kobietę w ubieganiu się o nowe stanowisko pracy? Takie zdanie wyraził jeden z menedżerów w City of Bradford Metropolitan District Council, który zakwestionował zaangażowanie Brytyjki w pracę z uwagi na posiadanie trójki dzieci. Za słowa, że kobieta „rodziła jedno dziecko za drugim” i za poddanie z tego powodu w wątpliwość jej pracowitości council został srodze ukarany. 

Matka trójki dzieci wygrała £7500 odszkodowania. Padła ofiarą dyskryminacji

Salma Hussain, matka trójki dzieci, wygrała przed sądem pracy w Leeds £7500 odszkodowania, gdy jej menedżer zakwestionował jej zaangażowanie w pracę z uwagi na posiadanie trójki dzieci. Kobieta pracowała w roli pracownika socjalnego od 2010 roku i gdy w 2019 roku chciała zmienić stanowisko, zwróciła się z prośbą o referencje do menedżera, z którym utrzymywała także przyjazne, koleżeńskie stosunki poza pracą. Niestety szybko okazało się, że mężczyzna wcale nie poparł kandydatury kobiety i za jej plecami przedstawił ją potencjalnemu, przyszłemu pracodawcy, w dosyć negatywnym świetle. Gdy prawda wyszła na jaw, a Salma Hussain straciła szansę na nowe stanowisko, kobieta zapytała mężczyznę wprost, dlaczego wyraził się negatywnie o jej zaangażowaniu w pracę. Wówczas miała usłyszeć, że nie jest możliwym, żeby „była zaangażowana w pracę, skoro rodzi jedno dziecko po drugim”.

Posiadanie dzieci wiąże się z utrudnieniami w pracy. Kobieta ma prawo do ochrony

Sąd pracy w Leeds usłyszał, że Salma Hussain jest doświadczonym pracownikiem socjalnym, pracującym w zawodzie od 2010 roku. Na swój pierwszy urlop macierzyński kobieta udała się pod koniec 2015 roku, a w 2017 roku dołączyła do nowego zespołu. Później Brytyjka jeszcze dwukrotnie zachodziła w ciążę, a w 2019 roku kobieta dodatkowo miała w trakcie ciąży pewne komplikacje zdrowotne, wskutek czego musiała udać się na zwolnienie. Sąd usłyszał też, że w 2019 roku wyniki Salmy Hussain „spadły”, a kobieta miała tylko kilkukrotną sposobność  zobaczenia się w kolejnych miesiącach ze swoim menedżerem. Hussain pozostawała jednak ze swoim bezpośrednim przełożonym w przyjaznym kontaktach koleżeńskich i często komunikowała się z nim na platformie WhatsApp. Nic dziwnego więc, że gdy Brytyjka zaczęła się ubiegać o nowe stanowisko, niejaki pan Singh był pierwszą osobą, do której zwróciła się z prośbą o wystawienie jej referencji. 

- Advertisement -

Nigdy nie należy nikomu ufać w pracy w 100 proc.?

Salma Hussain była pewna, że jej przełożony, ale także dobry kolega, wystawi jej pozytywne referencje. Ale tak się nie stało. W specjalnym formularzu Singh ocenił, że Hussain jest „dobrym” pracownikiem, jeśli chodzi o jakość pracy, posiadane umiejętności i zdolność do pracy bez nadzoru. Ale menedżer uznał też, że dotrzymywanie przez nią terminów oraz stosunek do pracy są „przeciętne”, a jej frekwencja w pracy jest po prostu „słaba”. W uzasadnieniu swoich odpowiedzi, Singh napisał: „Salma przez długi czas była na zwolnieniu lekarskim i generalnie dużo chorowała. Uważam, że w jej podejściu do pracy brakowało zaangażowania, a jej punktualność była zawsze wielką niewiadomą”. Poza tym menedżer zaznaczył, że nie znajduje powodu, dla którego Hussain miałaby nie zostać zatrudniona, ale jednocześnie dodał, że sam po raz drugi nie chciałby jej mieć w zespole. 

Perfidii całemu zachowaniu dodaje fakt, że gdy Hussain zapytała Singa, czy ten wystawił jej już referencje, mężczyzna wysłał jej na platformie WhatsApp emotikonę z kciukiem do góry.

 

 

 

Posiadanie dzieci to nie powód do dyskryminacji

Minęły już czasy, gdy posiadanie dzieci było powodem do dyskryminacji, dlatego gdy Salma Hussain straciła szansę na nową posadę i usłyszała od swojego menedżera, że nie jest wystarczająco zaangażowana w pracę z powodu posiadania trójki dzieci, postanowiła pójść z tym do sądu. I dobrze zrobiła, ponieważ sąd pracy w Leeds uznał, że kobieta padła ofiarą dyskryminacji i przyznał jej £7500 odszkodowania. 

Zresztą szczęście ostatecznie podwójnie uśmiechnęło się do Brytyjki, ponieważ okazało się, że mogła ona ponownie ubiegać się o wybrane stanowisko. Tym razem kobieta podała do referencji dane innego przełożonego, co też znacząco jej pomogło. 

W uzasadnieniu wyroku sędzia Jennifer Wade stwierdziła, że decyzja menedżera dotycząca „poddania w wątpliwość zaangażowania swojej koleżanki w pracę poprzez odniesienie do jej decyzji o posiadaniu dzieci” nosiła znamiona dyskryminacji. – Na podstawie naszych ustaleń komentarze pana Singha poczynione podczas tej rozmowy były przejawem dyskryminacji – podsumowała sędzia. 
 

Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!

Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:

HMRC potwierdziło wypłatę 301 funtów milionowi mieszkańców Wysp. Kto dostanie pieniądze?

Oto najlepiej płatne zawody w UK, które nie wymagają dyplomu

Ryanair ostrzega podróżnych, którzy mają zaplanowane loty w tym tygodniu

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Książka, która uczy alfabetu przez zabawę – idealna dla polskich rodzin w UK

Książka, która uczy dzieci alfabetu przez zabawę. Idealna dla polskich rodzin w UK i dzieci dwujęzycznych w wieku 4–8 lat.

Zmiany w zasiłkach w Wielkiej Brytanii. Część świadczeń tylko dla pracujących

Andy Burnham będzie dążył do zaostrzenia przepisów dotyczących opieki społecznej i zapowiada zmiany w zasiłkach w Wielkiej Brytanii.

Czy dyskryminacja emerytów z młodszym partnerem w końcu zniknie?

Obowiązujące zasady sprawiają, że para, w której jedna osoba osiągnęła już wiek emerytalny, a druga jeszcze nie, może zostać pozbawiona dostępu do Pension Credit

Nowe zasady emerytur w UK. Które roczniki będą musiały pracować dłużej?

Po tym, jak wiek emerytalny zostanie podniesiony, niektóre roczniki będą musiały pracować dłużej. Wiele osób na tym straci.

Kiedy w domu jest już tylko cisza albo krzyk. Terapia par dla Polaków w UK – po polsku i po angielsku

Cisza, ciągłe kłótnie lub myśli o rozwodzie? Zobacz, jak wygląda terapia par po polsku w UK i dlaczego wielu Polaków decyduje się na nią właśnie teraz.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie