Były minister ds. Brexitu przyznał, iż opuszczenie Unii Europejskiej nie przyniosło Wielkiej Brytanii „żadnych większych korzyści ekonomicznych". David Davies zaznacza jednak, że za ten stan rzeczy odpowiada nie tyle sam Brexit, ile pandemia koronawirusa.
W wywiadzie udzielonym dla „Times Radio” polityk Partii Konserwatywnej, który w latach 2016-2018 piastował stanowisko ministra ds. wystąpienia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej w gabinecie Theresy May bez ogródek przyznał, że Brexit pod względem ekonomicznych nie przysłużył się w znaczący sposób wyspiarskiej gospodarce. „Nie dostrzegliśmy żadnych korzyści [ekonomicznych — przyp. red.] z opuszczenia UE. Przynajmniej żadnych istotnych” – komentował, jak cytujemy za portalem „The Evening Standard".
„Nie dostrzegliśmy żadnych korzyści z opuszczenia UE”
Zasadniczo, było członek torysowskiego rządu, który opowiadał się za opuszczeniem Unii Europejskiej w celu ożywienia gospodarki, obwiniał wpływ globalnej pandemii Covid-19 za brak pozytywnych zmian w tym aspekcie. Jednocześnie, poseł zajmujący obecnie tylne ławy w parlamencie zwraca uwagę na „drobne” sukcesy wynikające z uniezależnienia się od Wspólnoty, takie jak choćby rozpoczęcie w Wielkiej Brytanii dostaw szczepionek na Covid-19 w 2020, a więc zanim pozostałe europejskie kraje zdążyły się tym zająć.
„Będzie tego więcej. Zobaczysz, że nasze branże medyczne i branże cyfrowe znacznie się rozwiną” – zaznaczał na falach „Times Radio". Jednocześnie zwracał uwagę, że aktualnie, w czasie wychodzenia z kryzysu wywołanego pandemią „nie można […] i podjąć żadnych rozsądnych ruchów ekonomicznych”
David Davies nie ma złudzeń co do Brexitu
David Davies komentując bieżącą sytuację ekonomiczną, powiedział, że zgadza się z premierem Rishi Sunakiem, który twierdzi, że szef CBI, Tony Danker, „myli się”, sądząc, że luźniejsze przepisy imigracyjne pomogą wpłynąć na wzrost gospodarczy w UK.
W tym tygodniu głośny był temat wypracowania bliższych relacji z UE na wzór tych, które łączą Wspólnotę ze Szwajcarią. Szef rządu stanowczo zadeklarował, iż nic takiego nie będzie miało miejsca. „Głosowałem za Brexitem, wierzę w Brexit i wiem, że Brexit może przynieść, i już przynosi, ogromne korzyści dla naszego kraju” – stanowczo deklarował premier Sunak w Birmingham, w trakcie dorocznej konferencji Konfederacji Brytyjskiego Przemysłu. „Pozwólcie, że będę jednoznaczny. Pod moim przywództwem Wielka Brytania nie będzie dążyć do zbliżenia w stosunkach z Europą, które opierałyby się na dostosowaniu do przepisów UE” – zaznaczał.
Jego zdaniem winna jest… pandemia
Przypomnijmy, już w 2018 roku „ojciec” projektu opuszczenia struktur unijnych, czyli David Cameron przyznał, iż Brexit był „błędem”, ale nie „katastrofą". Były premier UK w rozmowie Lakshmi Mittalem, magnatem na rynku stali, otwarcie to przyznał. Zaznaczał, iż jego skutki okazały się „mniej paskudne, niż początkowo sądziliśmy, ale nadal będzie trudno". Co ciekawe, Cameron był przekonany, że nikt go nie słyszy. Stało się jednak inaczej, a wpadkę zarejestrowały kamerę Channel 5 News.
Dodajmy także, iż brytyjskie społeczeństwo także negatywnie ocenia fakt opuszczenia UE. W niedzielę, 23 października 2022 roku w centrum Londynu odbyła się manifestacja poparcia dla idei ponownego wstąpienia do UE. W demonstracji wzięły udział tysiące osób nie tylko z samej stolicy, ale również z innych części kraju. Demonstracja przeszła przez centrum miasta, z Park Lane do ogrodów Parliament Square, gdzie miał miejsce również wiec. Przez Londyn przetoczyła się niebiesko-żółta fala złożona z tysięcy osób, które widzą, że Brexit był koszmarnym błędem.
Polityk nadal jest przekonany, że uniezależnienia się od UE przyniesie korzyści
„Brexit was never going to work”, „For lower bills #rejoin the EU” czy „We voted remain” – dało się przeczytać na niektórych z transparentów niesionych przez protestujących. Według policyjnych szacunków wczoraj, na londyńskie ulice wyszło około 15 tysięcy osób, aby pokazać swoje niezadowolenie z sytuacji, w której obecnie znajduje się ich kraj.
Z najnowszej analizy wykonanej przez instytut Economic and Social Research Institute wynika, że handel Wielkiej Brytanii z Unią Europejską został znaczne ograniczony na skutek Brexitu. Wielkość wymiany handlowej na linii UK – UE jest aż o 16 proc. niższa w stosunku do tego, co miałoby miejsce, gdyby Zjednoczone Królestwo jednak pozostało członkiem Wspólnoty.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: polishexpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez polishexpress.co.uk:
Polak z Carlise pokonał brytyjskie przepisy i udało mu się sprowadzić do UK swoją żonę i syna
