Liczba wolnych miejsc pracy w Wielkiej Brytanii spadła po raz ósmy z rzędu, a firmy twierdzą, że to kryzys gospodarczy powstrzymuje ich przed zatrudnianiem nowych pracowników.
Dane Office for National Statistics dotyczące sytuacji na brytyjskim rynku pracy pojawiają się przed ogłoszeniem nowego budżetu w środę, kiedy to kanclerz skarbu ma przedstawić między innymi plany dotyczące zachęcania ludzi do powrotu do pracy.
Spadek zatrudnienia w UK
Najnowsze dane pokazują, że liczba ofert pracy w okresie od grudnia do lutego spadła o 51 tysięcy w porównaniu z trzema miesiącami wcześniej. Mimo tego spadku, liczba wolnych miejsc pracy na Wyspach wciąż pozostaje na wysokim poziomie 1,1 mln.
W porównaniu z okresem przed pandemią, czyli między styczniem a marcem 2020 roku, obecnie jest o 328 000 wolnych miejsc pracy więcej na brytyjskim rynku. Z kolei wskaźnik bierności zawodowej – osób w wieku od 16 do 64 lat, które nie pracują i nie szukają pracy – spadł do 21,3 proc. między listopadem a styczniem. Co jest spowodowane tym, że młodsze osoby w wieku od 16 do 24 lat albo podejmowały pracę, albo jej szukały.
Jednak nadal istnieje dziewięć milionów nieaktywnych zawodowo mieszkańców Wysp, którzy nie są częścią siły roboczej, ponieważ są studentami, są na emeryturze lub cierpią na przewlekłą chorobę.
Zachęcenie do powrotu do pracy
Oczekuje się, że w środę kanclerz, Jeremy Hunt szczegółowo przedstawi, w jaki sposób rząd zamierza zachęcić ludzi do powrotu do pracy. Jednym ze środków, które mają zostać ogłoszone, jest zwiększenie kwoty, jaką ludzie mogą oszczędzać na swoją emeryturę, zanim zostanie ona opodatkowana.
Danni Hewson, szefowa analizy finansowej w AJ Bell, nazwała to posunięcie „niesamowicie mile widzianym początkiem”, ale dodała też, że „nie ma ono dużego wpływu na to, aby rozwiązać problemy pracownicze na dolnym końcu skali”.
Z kolei James Reed, prezes firmy rekrutacyjnej, stwierdził, że chociaż nastąpił spadek liczby nowych miejsc pracy, „nie ma powodu do paniki”. Powiedział programowi BBC Today:
– W rzeczywistości jest ponad 300 000 wolnych miejsc pracy więcej niż przed pandemią, trzy lata temu, więc rynek pracy nadal jest dość prężny, co zaskakuje wiele osób.
Brakuje wykwalifikowanych pracowników
Robin Clevett, samozatrudniony stolarz, który zarządza nawet 10 podwykonawcami przy projektach budowlanych, powiedział, że musi odrzucać zlecenia, ponieważ nie ma wystarczającej liczby wykwalifikowanych pracowników.
– W tej chwili biznes jest naprawdę prężny. Każdy potrzebuje handlu – potrzebują ludzi do wykonywania prac izolacyjnych, potrzebują ludzi do wykonywania nowych konstrukcji, odnawiania starych konstrukcji, wymiany okładzin. Jest tak dużo pracy, ale nie ma wystarczającej siły roboczej, więc to właśnie napędza ten ogromny popyt i reklamy wszędzie dla wszelkiego rodzaju sprzedaży. Osobiście nie podejmę pracy teraz, wiedząc, że nie znajdę personelu. Więc odrzucam możliwości – powiedział Clevett.
Sytuacja na rynku pracy
W przeddzień uchwalenia przez kanclerza budżetu, którego główne hasło związane jest z „powrotem do pracy”, oficjalne liczby pokazują, że powoli zaczyna się spełniać jego zamierzenie. Zatrudnienie ponownie wzrasta, ale tym razem napędzane jest przez osoby pracujące w niepełnym wymiarze godzin i samozatrudnione. Liczba wakatów spadła, ale nadal jest bardzo wysoka.
Płace rosną w ujęciu gotówkowym w porównaniu z ubiegłym rokiem, ale wciąż znacznie poniżej stopy inflacji. Z miesiąca na miesiąc pojawiają się jednak dowody na to, że wzrost płac zaczyna się zatrzymywać. Biorąc pod uwagę, że bezrobocie jest nadal bardzo niskie według międzynarodowych standardów, a zatrudnienie wysokie, rynek pracy przedstawia się raczej optymistycznie.
Ponieważ światowy system finansowy wykazuje pewną kruchość po upadku banków w USA, Bank Anglii może podjąć decyzję o wstrzymaniu się z dalszymi podwyżkami stóp procentowych w przyszłym tygodniu.
Wzrost płac przyhamowuje
Tymczasem wzrost płac wydawał się przyhamować, zgodnie z danymi ONS. Średnia tygodniowa pensja w Wielkiej Brytanii, z wyłączeniem premii, wyniosła w styczniu 589 funtów, czyli o 1 funta więcej niż miesiąc wcześniej. W całym 2022 roku średnia pensja wzrosła o prawie 3 funty miesięcznie.
To jednak nie wystarczyło, aby nadążyć za kosztami życia. Przeciętne wynagrodzenie spadło o 2,4 proc. w ciągu trzech miesięcy poprzedzających styczeń w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku po uwzględnieniu rosnących cen, czyli inflacji. Choć stopa inflacji spada, nadal pozostaje wysoka i wynosi 10,1 proc.
Darren Morgan, dyrektor statystyk ekonomicznych w ONS, powiedział:
– Chociaż stopa inflacji nieco spadła, nadal przewyższa wzrost zarobków, co oznacza, że realne płace nadal spadają.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
Nowe wymagania dotyczące Universal Credit. Ich niespełnienie grozi utratą świadczeń
Rodzice pobierający Universal Credit mają otrzymać większą pomoc na dziecko
Praca marzeń dla pary na szkockiej wyspie, na której mieszkają dwie osoby i 180 jeleni

