Kilka lat temu student przyłapany na ściąganiu próbował ukryć kartkę w rękawie albo zerkał koledze przez ramię podczas egzaminu. Teraz wystarczy parę sekund, okno przeglądarki i chatbot, który napisze esej szybciej niż student zdąży zrobić herbatę. Brytyjskie uniwersytety przekonują się, że AI zmieniła akademicką rzeczywistość bardziej niż niejeden minister edukacji. I to niekoniecznie na lepsze. Sztuczna inteligencja w UK zbiera żniwa.
W roku akademickim 2024–2025 dwa prestiżowe londyńskie ośrodki akademickie – University College London oraz Imperial College London – zdecydowały się na najostrzejszy możliwy krok: wyrzucenie studentów za oszukiwanie przy użyciu narzędzi opartych na AI.
Ponad 2 tys. studentów przyłapanych na oszustwach z użyciem AI
Według danych zebranych przez dziennik „The Times” liczba studentów ukaranych za niewłaściwe korzystanie z generatywnej sztucznej inteligencji wzrosła w rok niemal trzykrotnie. W latach 2024–2025 ponad dwa tysiące studentów uczelni należących do elitarnej Russell Group zostało przyłapanych na wykorzystywaniu AI niezgodnie z zasadami.
Brytyjskie uniwersytety coraz częściej reagują stanowczo, a lista placówek walczących z AI-ściąganiem stale się wydłuża. Oprócz londyńskich gigantów akademickich po wydalenia studentów sięgnęły także:
- University of Glasgow,
- University of Leeds,
- University College London,
- Imperial College London.
„Wstaw imię tutaj”, czyli AI też potrafi się pomylić
Część wykładowców uważa, że oficjalne statystyki są jedynie czubkiem góry lodowej, bo studiowanie w Wielkiej Brytanii to obszerny temat. Wykrywane są głównie najbardziej absurdalne przypadki.
Trudno zresztą zachować powagę, gdy student zostawia w mailu wygenerowanym przez AI komunikat „wstaw imię tutaj”, albo gdy w pracy zaliczeniowej pojawia się informacja, że Michał Anioł napisał w 2017 roku książkę o Kurdach. Artysta miał wiele talentów, ale podróże w czasie raczej do nich nie należały.

Chaos w przypisach, różne czcionki czy kompletnie niepasujące numery stron to znaki rozpoznawcze bezmyślnego użycia sztucznej inteligencji. Tyle że nie każdego da się przyłapać na użyciu AI. Ostrożniejsi studenci potrafią takie ślady usuwać.
Profesorowie są bezbronni wobec nowej generacji sztucznej inteligencji
Największy problem uczelni polega na tym, że współczesne modele AI są coraz trudniejsze do wykrycia. GPT-4 czy Claude nie kopiują fragmentów z internetu w tradycyjny sposób. Generują unikatowy tekst na bieżąco, dlatego klasyczne systemy antyplagiatowe okazują się wobec nich bezradne. Jeśli studenci powiedzą wykładowcy: „Napisaliśmy to samodzielnie”, profesor przeważnie nie pozyska twardych dowodów, by udowodnić coś przeciwnego.
Na alarm bije Higher Education Policy Institute. Rose Stephenson z HEPI zwróciła uwagę, że bezrefleksyjne używanie AI podważa sens studiowania. Przechodzenie przez kolejne zaliczenia dzięki algorytmom na dłuższą metę jest kuriozalne.
