Czy Kajetan Poznański, „Hannibal z Żoliborza”, może się ukrywać na Wyspach?

Cała Polska żyje sprawą Kajetana Poznańskiego, ale Hannibal z Żoliborza, jak ochrzczony już został 27-latek, nadal pozostaje na wolności. Czy Poznański mógł się ukryć na Wyspach?

Od makabrycznego morderstwa 30-letniej nauczycielki języka włoskiego na warszawskim Żoliborzu minęły już blisko 2 tygodnie, ale śledczy wciąż nie mają pojęcia, gdzie mógł się ukryć podejrzany o jego dokonanie, 27-letni Kajetan Poznański. List gończy za Poznańskim wydała zaledwie 2 dni po odkryciu zbrodni Prokuratura Okręgowa w Warszawie, a niedługo później wystawiony też został za nim Europejski Nakaz Aresztowania. W poszukiwania bibliotekarza zaangażowały się Europol i Interpol, a także policjanci ze specjalnej polskiej jednostki „Łowców Cieni” i funkcjonariusze FBI. Wszystko jednak na nic. Kajetan Poznański nie tylko pozostał nieuchwytny, ale też wszystkie doniesienia o tym, że bibliotekarza widziano gdzieś na terenie Polski, okazały się nieprawdziwe.

Gdzie więc może się podziewać Poznański? Czy 27-latek mógł się udać na Wyspy? Media donosiły ostatnio o tym, że w Wielkiej Brytanii ukrywa się 10 najniebezpieczniejszych polskich przestępców, którzy tworzą tam nowe struktury mafijne.

- Advertisement -

dziesieciugroznych

Czy Poznański mógłby jednak wybrać taką właśnie, sprawdzoną przez wielu polskich bandytów drogę? Na razie nic na to nie wskazuje, ale też nic tego nie wyklucza, bo śledczy nie ujawnili jak dotychczas zbyt wielu informacji na temat morderstwa, jego motywów i ew. dalszych poczynań Poznańskiego. Wiadomo tylko,że w wielu miejscach w Polsce (nie tylko zatem na warszawskiej Woli i Żoliborzu), zabezpieczone zostały ważne dla sprawy ślady. W zeszłym tygodniu media podawały też, że Poznański niemal na pewno widziany był na lotnisku w Modlinie, skąd samoloty latają m.in. do Londynu (na lotnisko Stansted), ale śledczy nie potwierdzili informacji, jakoby nazwisko podejrzanego miało się znajdować na którejkolwiek liście pasażerów.

Mordercą Sebastiana Żuchlińskiego okazał się Polak

Kajetan Poznański podejrzany jest o brutalne zamordowanie 30-letniej nauczycielki i lektorki języka włoskiego z Radomia. Jak na razie wszystko wskazuje na to, że bibliotekarz dokonał zabójstwa w domu nauczycielki, a następnie przewiózł jej poćwiartowane ciało do swojego mieszkania na Żoliborzu i je podpalił. Wbrew niektórym opiniom, jakoby Poznański podłożył ogień dla zatarcia śladów, wydaje się, że zrobił to celowo, żeby zwrócić na siebie uwagę. Jeśli natomiast chodzi o doniesienia ws. innych ludzkich kości znalezionych w mieszkaniu bibliotekarza, to jak dotychczas nie zostały one potwierdzone.

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Sztuczna inteligencja zagrożeniem dla rynku nieruchomości, nie tylko dla zatrudnienia

Sztuczna inteligencja szybko okazała się poważnym zagrożeniem dla zatrudnienia. A teraz także dla rynku nieruchomości.

Nowe zagrożenie w UK. Zdjęcia dzieci ze szkolnych stron trafiają w ręce szantażystów

Niewinna fotografia z apelu czy zawodów może zostać przerobiona przez algorytm w materiał służący do zastraszania.

4 najdziwniejsze przesądy dotyczące latania samolotem. Niektóre katastrofalne w skutkch

Dlaczego ludzie dotykają samolotu, zanim do niego wsiądą?

Od czego zależą nazwy tras lotniczych?

Zobacz 4 najdziwniejsze przesądy dotyczące latania samolotem.

Jak nie dać się oszukać firmom “walczącym o Twoje odszkodowanie”?

Tam, gdzie są pieniądze do odzyskania, natychmiast pojawia się też presja, by „ktoś zrobił to za Ciebie”. Problem polega na tym, że ten „ktoś” nie zawsze działa w Twoim interesie. Jak nie dać się oszukać firmom od roszczeń działającym w UK?

Jak wybrać dostawcę energii w UK? Jak często zmieniać firmę?

Rynek energii w Wielkiej Brytanii jest zupełnie inny niż...

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie