Moc jest zdecydowanie przy mądrym Marku Hamillu, który grał Luke’a Skywalkera w IV, V i VI części „Gwiezdnych Wojen”. Jak mówi, wciąż odbiera maile, w których nastolatkowie skarżą się, że są nękani w szkole i boją się powiedzieć otwarcie o swojej orientacji, dlatego pytają o to czy główny bohater ich ulubionych filmów też jest gejem. Zdaniem aktora to zależy od interpretacji. Jeżeli ktoś widzi w Skywalkerze homoseksualistę to tak jest, jeżeli według innych pociągają go kobiety to również może tak być, a samą postać należy oceniać przez pryzmat jej charakteru, a nie tego do kogo odczuwa pociąg.

Jak widać Mark Hamill dość zwinnie unika jednoznacznych odpowiedzi i wybór pozostawia widzom. Być może jednak dzięki temu rozpocznie się szersza dyskusja, a twórcy w kolejnych częściach podejmą temat seksualności głównego bohatera.
Warto nadmienić, że reżyser ostatniej części J. J. Abrams został zapytany wprost czy zobaczymy w kolejnych epizodach „Gwiezdnych Wojen” postać o innej orientacji seksualnej. Jak powiedział Abrams kosmiczny świat, który został wykreowany na potrzeby produkcji stwarza niemal nieograniczone możliwości, dlatego nie można powiedzieć, że nie zobaczymy homoseksualnej postaci w kolejnych częściach przygód.

Czym zaskoczą nas twórcy? Pozostaje czekać do grudnia 2017 roku, kiedy to na ekranach kin będzie można zobaczyć kolejny epizod „Gwiezdnych Wojen”.
