Unboxed okazuje się niewypałem, ale organizatorzy poszczególnych eventów twierdzą, że jest to częściowo wina polityków, którzy zdecydowali się upolitycznić całą imprezę. W wydarzeniach, w których niejako "świętowano" wyjście z UE wzięło udział zaledwie 238 000 osób.
O tzw. "festiwalu Brexitu" pisaliśmy jeszcze w marcu 2022, zastanawiając się czy wydawanie 120 mln funtów w takim celu w ogóle ma jakikolwiek sens. Z obecnej perspektywy, w kontekście drastycznie rosnących cen energii oraz kryzysu związanego z kosztami utrzymania, te wątpliwości tylko zyskały na aktualności. Niemniej, stało się – brytyjskie władze zrobiły to, co parlamentarna komisja DCMS uznała za "nieodpowiedzialne wykorzystywanie publicznych pieniędzy". Cykl imprez pod szyldem "Unboxed: Creativity in the UK" (poprzednio znany, jako "Festival UK* 2022") odbył się i… okazał się klęską. Nie całkowitą i nie pod każdym względem, ale jednak klęską. Dlaczego? Już wyjasniamy!
Na organizację imprezy, która w swoich założeniach miała być świętem brytyjskiej "kreatywności i innowacji", nawiązującym do Great Exhibition z 1951 roku i Festival of Britain z 1951 roku wydano ogromne pieniądze. Wspomnianej wyżej sumie 120 mln funtów trzeba bowiem nadać odpowiedni kontekst – organizacja tej imprezy pochłonęła cztery (!!!) razy tyle, co Platynowy Jubileusz Królowej, który był zorganizowany przecież z ogromną pompą i rozmachem.
Ile wydano na tzw. "festiwalu Brexitu" i dlaczego okazał się porażką?
Jedno to jednak zainwestowane (ogromne!) środki, a drugie – sukces. O ile świętowanie rocznicy Elżbiety II okazało się naprawdę udaną imprezą, o tyle o Unboxed ciężko coś podobnego napisać. Organizatorzy imprezy, będącej cyklem wydarzeń sponsorowanych przez rząd, spodziewali się, że według najbardziej optymistycznego scenariusza, weźmie w nich udział do 66 milionów uczestników. Jednak według najnowszych danych po sześciu miesiącach cztery wydarzenia zdołały przyciągnąć łącznie zaledwie 238 000 odwiedzających. To zaledwie 0,36% zakładanej widowni od otwarcia w marcu 2022.
Warto również dodać, że organizatorzy poszczególnych eventów pod szyldem Unboxed skrytykowali upolitycznienie całej imprezy. Zaangażowany w jeden z eventów Martin Green zwracał uwagę, że niezwykle "niefortunne" było to, że do imprezy przylgnęła etykieta "Festival of Brexit", która została użyta choćby przez jednego z najbardziej wpływowych członków Partii Konserwatywnej, Jacoba Rees-Mogga. "Wszyscy musimy z tego wyciągnąć odpowiednie wnioski" – komentował Green na łamach "The House". "Pierwszą zasadą przy organizowaniu takich imprez powinno być nie upolitycznianie ich. Niestety, niektórzy zdecydowali się na upolitycznienie tego od samego początku" – zaznaczał.
Cykle imprez Unboxed to "nieodpowiedzialne wykorzystywanie publicznych pieniędzy"
Konserwatywny poseł Julian Knight zwracał uwagę, iż "poważne pytania" wymagają odpowiedzi w związku z ogromnymi sumami pieniędzy "zmarnowanymi" na tą imprezę. "Pomimo zapewnień organizatorów, że wszystko będzie w porządku, skąpe zainteresowanie publiczności jest dowodem na to, że festiwal się nie udał" – zaznaczał. "Należy odpowiedzieć na poważne pytania dotyczące celów i realizacji projektu oraz tego, w jaki sposób pozwolono mu roztrwonić tak ogromną sumę pieniędzy podatników".
