Holenderski operator sieci chce płacić gospodarstwom domowym za wyłączanie paneli słonecznych. Zamierza w ten sposób zapobiec przeciążeniu.
W najbliższych dniach wiele gospodarstw domowych w Holandii otrzyma list z Enexis z prośbą o zezwolenie na tymczasowe wyłączanie paneli słonecznych. Wszyscy, którzy wyrażą na to zgodę, otrzymają rekompensatę pieniężną.
Prośba o wyłączanie paneli słonecznych
Enexis zajmuje się dystrybucją energii dla holenderskich prowincji Groningen, Drenthe, Overijssel, Brabancji Północnej i Limburgii. Prośba dotycząca wyłączenia paneli fotowoltaicznych dotyczy okresów nasłonecznienia. W ten sposób operator sieci chce zapobiec jej przeciążeniu. Enexis wysłało już listy do około 55 000 gospodarstw domowych w swoim obszarze działania. Zachęca też mieszkańców do dobrowolnej rejestracji paneli słonecznych w firmie Zonnedimmer.
Dzięki Zonnedimmer, Enexis będzie mógł tymczasowo włączać i wyłączać panele słoneczne w gospodarstwie domowym lub ograniczać produkcję energii elektrycznej.
W okresach nasłonecznienia sieć energetyczna jest narażona na przeciążenie. Natomiast zmniejszenie ilości energii generowanej przez domowe panele słoneczne mogłoby pomóc to ograniczyć.

Rekompensata dla właścicieli paneli
Właściciele paneli słonecznych, którzy zgodzą się na ich „przyciemnienie”, otrzymają rekompensatę w wysokości 25 centów za każdą niewygenerowaną kilowatogodzinę (kWh). Czyli osoba posiadająca 10 paneli, które są przyciemniane przez dwie godziny, otrzyma od 1 do 2 euro.
Enexis nie planuje jednak zbyt często stosować tego rozwiązania, polegając raczej na innych metodach zarządzania przeciążeniem sieci. Mieszkańcy mogą również pomóc w zmniejszeniu obciążenia sieci energetycznej, wykorzystując w jak największym stopniu energię generowaną przez panele w okresach słonecznych. Na przykład przez pranie, zmywanie naczyń czy ładowanie samochodu elektrycznego.
– Wzmocnienie sieci pozostaje dla nas najkorzystniejszym finansowo rozwiązaniem problemów z przeciążeniem. Będziemy się nadal w pełni na tym koncentrować. Nie da się jednak rozbudowywać sieci w nieskończoność w okresach szczytowego zapotrzebowania, które występują tylko w ograniczonych odstępach czasu – powiedział Thijs Derksen z Enexis.
Operatorzy sieci inwestują setki milionów euro w rozbudowę sieci energetycznej, ale napotykają na liczne wąskie gardła. Problemy te wynikają z braku miejsca, niedoboru personelu technicznego, skomplikowanych procedur uzyskiwania pozwoleń. A także ograniczeń wynikających z przepisów dotyczących azotu, poinformował w Enexis.
