Greater Manchester: 35-letni Polak pobity ze skutkiem śmiertelnym przed barem

Nasz rodak stracił życie w wyniku pobicia przed barem w centrum miasta. W poniedziałek oddano hołd 35-letniemu Piotrowi, a śledztwo policji jest kontynuowane. Co wiemy o tej sprawie? 

Do tych tragicznych wydarzeń doszło w sobotę, 8 lipca 2023 roku, w mieście Bury zlokalizowanym w hrabstwie Greater Manchester, w północno-zachodniej Anglii. Jak wynika z relacji lokalnej policji, nasz rodak miał zostać pobity ze skutkiem śmiertelnym w samym centrum miasta, tuż przed jednym z pubów. Po tym, jak zjawiła się policja i ratownicy medyczni próbowano ratować jego życie na miejscu. Jak podaje serwis informacyjny BBC, zgon 35-letniego Piotra ogłoszono po przewiezieniu do szpitala, około godziny 4:30. W związku z jego śmiercią funkcjonariusze Greater Manchester Police dokonali aresztowania dwóch osób. 21-latek został zatrzymany pod zarzutem napaści, ale zwolniono go za kaucją, natomiast wobec 19-latka, któremu zarzuca się z kolei morderstwo, nadal są prowadzone czynności. Śledztwo w tej sprawie jest kontynuowane.

Co wydarzyło się w Bury?

Według relacji policji Greater Manchester Police w pewnym momencie bójki Polak miał zostać uderzony w twarz, co było przyczyną jego upadku na ziemię. Nie ujawniono opinii publicznej żadnych informacji dotyczących zarówno bezpośrednich przyczyn śmierci, jak i ewentualnych powodów konfliktu, do którego doszło w Bury.

- Advertisement -

Funkcjonariusze lokalnej policji apelują o pomoc w śledztwie i zachęcają potencjalnych świadków, którzy mogą dysponować jakimikolwiek nagraniami z telefonów komórkowych lub kamerek samochodowych do zgłaszania się. „Moje myśli są z bliskimi tego człowieka, którzy ponieśli niewyobrażalną stratę” – komentował na łamach BBC nadinspektor Chris Bridge. 

„Piotr zmarł w tragicznych i niepotrzebnych okolicznościach”

W sprawie śmierci naszego rodaka jego rodzina wydała oświadczenie do brytyjskich mediów. „Piotr był lubiany przez wszystkich, zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i w Polsce. Był dżentelmenem, zawsze chętnym do pomocy każdemu, kto potrzebował pomocy. Ciężko pracował, aby utrzymać swoją rodzinę i nigdy nie był szczęśliwszy niż wtedy, gdy spędzał z nimi czas. Był kochany przez wielu i nie ma słów, aby opisać ból, którego doświadczają teraz wszyscy, którzy go znali. Trudno jest pojąć, że Piotr zmarł w tak tragicznych i niepotrzebnych okolicznościach, a serce pęka na myśl, że już nigdy nie przekroczy progu domu i nie przytuli swojego syna” – jak czytamy.

 

Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!

Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:

Ten samochód ma kosztować zaledwie 8700 funtów. Wielka Brytania może być jednym z pierwszych krajów, w których się pojawi

Gospodarstwa domowe korzystające z liczników przedpłatowych nie zgłaszają się po 400 funtów dopłaty do rachunków za energię

Duży spadek rachunków za energię i to już niebawem

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Czy Nutella nadal jest gorszej jakości w krajach Europy Wschodniej?

Doniesienia o tym, że Nutella sprzedawana w Europie Wschodniej ma gorszy skład niż na Zachodzie, pojawiają się regularnie. Jaka jest prawda?

Universal Credit a wyjazd na wakacje. Polacy nie wiedzą o tej ważnej zasadzie

Jeśli pobieramy Universal Credit musimy pamiętać o tym, że wyjazd na wakacje może nas dużo kosztować, gdy pojedziemy na „zbyt długo”.

Ilu Polaków siedzi w brytyjskich więzieniach? Mamy najnowsze dane

Polacy są jedną z grup obcokrajowców najczęściej osadzanych w brytyjskich więzieniach. Wyprzedzili nas tylko Albańczycy oraz Irlandczycy.

Szkolne mundurki to nie wszystko. Co zmienia się w szkołach od 1.09.2026?

Zmiany w angielskich szkołach od 1.09.2026 roku nie kończą się na ograniczeniu kosztów. Szkolne mundurki to symbol. Co wprowadza nowa ustawa Children’s Wellbeing and Schools Act

Szkocja: Polka walczy o syna. Czy system pomocy zawiódł rodzinę Dawida?

Michalina, która od lat mieszka w Szkocji podzieliła się z „Polish Express” swoją trudną historią, aby przestrzec innych rodziców w UK. Po zmaganiach ze szkołą, Social Work i systemem walczy o prawa do opieki nad synem.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie