Co wiemy na pewno? Niewiele ale atmosfera tajemnicy sprawia, że z jeszcze większym podekscytowaniem czekamy na premierę.
Wiemy z całą pewnością ile będzie trwała ta kinowa uczta. Film w trwa 2 godziny i 15 minut. Czyli jest dłuższy od VI części zaledwie o jedną minutę. Prace nad filmem zostały zamknięte już 3 listopada tego roku, ale perfekcja jego twórców nie daje im spokoju i J.J. Abrams wraz z ekipą, spędzą pozostałe kilka tygodni poprawiając i udoskonalając efekty wizualne i dźwiękowe. Nie może także zabraknąć sesji nagraniowych do filmu z samym, wielkim 83-letnim już Johnem Williamsem.
Fani tak długo czekali na „Przebudzenie Mocy”, że każda najmniejsza plotka dotycząca fabuły wywołuje u nich dreszcz napięcia. Nie można jednak wierzyć we wszystko co pojawia się w sieci na temat filmu.
Akcja dzieje się prawie czterdzieści lat po „Powrocie Jedi” i w kosmicznej galaktyce mamy już kolejne pokolenie dla którego Luke Skywalker to postać szalenie odległa. Na tyle, że trudno im uwierzyć, że ostatni z rycerzy Jedi jest prawdziwą postacią. Wszystko co dotyczy fabuły filmu owiane jest wielką tajemnicą. Nie wiemy, co robi teraz księżniczka Leia, albo jej brat. Wszyscy liczą na spotkanie zabawnych robotów C-3PO i R2-D2. Tylu bohaterów chcielibyśmy znów zobaczyć!
Data premiery pozostaje niezmienna, 15 grudnia 2015 to dla fanów Star Wars dzień, na który czekają z utęsknieniem. Szturmowcy już nas wprowadzają w ten świąteczny nastrój, przekonując, że nawet ich Gwiazda Śmierci jest gotowa, w końcu przetestowali ją dwa razy! Odliczamy dni! W końcu Imperium nadciąga.
