Fot. Getty
Londyńskie lotnisko spodziewa się zdecydowanego ożywienia turystycznego tego lata. Heathrow planuje zatrudnić niebawem aż 12 tys. nowych pracowników, aby poradzić sobie ze wzrostem liczby pasażerów lotniczych w wakacje.
Heathrow zatrudni 12 000 pracowników i otworzy terminal 4 jeszcze przed lipcem, ponieważ spodziewa się znaczącego wzrostu liczby pasażerów w okresie wakacyjnym w tym roku. Jednocześnie lotnisko ostrzegło jednak, że ożywienie w branży lotniczej pozostaje „w cieniu wojny i pandemii”.
Heathrow spodziewa się boomu turystycznego w wakacje
Jak podaje dziennik The Guardian, w ubiegłym miesiącu liczba pasażerów korzystających z największego londyńskiego lotniska wyniosła 2,8 mln, co oznacza, że była o niemal połowę niższa niż przed pandemią. Co więcej, pasażerów w lutym było nawet o 15 proc. mniej, niż wskazywały wcześniejsze prognozy władz lotniska. W wakacje sytuacja ma się radykalnie poprawić. W najbardziej szczytowych momentach lata Heathrow spodziewa się, że liczba pasażerów sięgnie 85 proc. poziomu sprzed pandemii.
Dyrektor lotniska Heathrow, cytowany przez The Guardian John Holland-Kaye, podkreślił jednak, że w związku z wciąż wygasającą pandemią i toczącą się w Ukrainie wojną:
„ożywienie branży lotniczej pozostaje w cieniu wojny i niepewności covidowej. (…) Musimy jednak zapewnić sobie przygotowanie na największy potencjał popytu tego lata. (…) na pierwszym miejscy stawiamy pasażerów, przygotowując całe lotnisko na szczytowe zapotrzebowanie, współpracując z liniami lotniczymi w celu skrócenia czasu odpraw i rekrutując 12 000 pracowników, a także ponownie otwierając terminal 4 przed lipcem”.
Lotnisko podkreśliło, że największą bolączką pozostają kontrole graniczne związane z dokumentami covidowymi. Władze Heathrow zaznaczyły, że powrót branży lotniczej do normalności jest tak powolny właśnie z powodu pozostających w mocy ograniczeń dla części podróżnych. Ponadto, londyński port lotniczy z niepewnością patrzy w przyszłość – z powodu wojny w Ukrainie, która wiąże się m.in. z drożejącym paliwem oraz z wydłużaniem niektórych tras lotniczych ze względu na zamkniętą przestrzeń powietrzną.
Tego rodzaju czynniki, związanie z widmem wojny w Europie oraz z niedogasłą jeszcze pandemią, mogą mieć negatywny wpływ na ruch lotniczy w tym roku. Choć trudno przewidzieć najbliższą przyszłość, Heathrow chce być jednak przygotowane na wzmożoną liczbę pasażerów tego lata.

