Ceny artykułów spożywczych wzrosły w sierpniu 2022 o 5,1%, jak podaje British Retail Consortium. Tak drogo nie było od czasu globalnego kryzysu finansowego. Powodem tej sytuacji jest wojna na Ukrainie.
Szybko rosnące ceny żywności, w tym mleka, margaryny, a nawet chipsów, spowodowały wzrost sierpniowej inflacji cen sklepowych do najwyższego poziomu od 2008 roku. Ceny artykułów spożywczych zanotowały wzrost na poziomie 5,1% w sierpniu, gdy w lipcu sięgnął on 4,4%, w skali rok-do-roku. Jak czytamy na łamach "Guardiana" bezpośrednim powodem takiej sytuacji jest "przerzucenie się" producentów żywności na wytwarzanie nawozów, pszenicy i olejów roślinnych, których brakuje na rynku. Dlaczego ich brakuje? Na skutek trwającej wojny. Tradycyjnie, ich produkcją zajmowały się firmy ukraińskie i rosyjskie. Dodajmy również, iż wzrost cen świeżej żywności sięgnął aż 10,5%!
O ile w sierpniu wzrosły ceny artykułów spożywczych?
Wzrost cen w sklepach zwiększa presję na gospodarstwa domowe, które już teraz borykają się z perspektywą znacznie wyższych rachunków za energię jesienią i zimą, a także wysokich cen benzyny. Oczekuje się, że osoby o najniższych dochodach ucierpią najbardziej z powodu inflacji, ponieważ większa część ich budżetu przeznaczana jest na podstawowe produkty, w tym żywność i energię.
"Sytuacja jest ponura zarówno dla konsumentów, jak i sprzedawców detalicznych" – komentowała Helen Dickinson, dyrektor naczelna BRC.
Jedna piąta gospodarstw domowych w Wielkiej Brytanii ma obecnie średni niedobór 60 funtów tygodniowo między tym, co zarabia, a tym, czego potrzebuje, aby pokryć niezbędne wydatki, takie jak rachunki za energię, czynsz, transport i żywność, jak wynika z danych Asda Income Tracker zebranych przez Centrum Badań Biznesowych i Ekonomicznych w zeszłym miesiącu.
Banki żywności w UK w krytycznej sytuacji
Warto również dodać, że brytyjskie banki żywnością biją na alarm. Ostrzegają przed przed "całkowicie niezrównoważonym" wzrostem popytu, który uniemożliwi im wyżywienie osób najbardziej potrzebujących w trakcie tej zimy. Organizacje reprezentujące 169 banków żywności zwracają uwagę, iż liczba osób szukających pomocy w nagłych wypadkach wzrosła już "dramatycznie".
Spośród 169 dostawców prawie 70% stwierdziło, że tej zimy będzie ograniczać wielkość paczek wydawanych zgłaszającym się ludziom lub całkowicie im odmawiać. Prawie trzy czwarte stwierdziło, że poziom darowizn żywności spadł od kwietnia, pomimo rosnącego popytu.
