Tysiące Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii regularnie wracają do Polski nie tylko odwiedzić rodzinę, ale także skorzystać z lekarza, diagnostyki albo leczenia specjalistycznego. Dlaczego tak się dzieje i jak opłacić leczenie w Polsce z NHS?
Powód jest prosty: mimo że brytyjski NHS nadal pozostaje jednym z największych publicznych systemów zdrowotnych w Europie, w praktyce coraz częściej jest krytykowany za bardzo długie kolejki, utrudniony dostęp do specjalistów i problemy z diagnostyką.
Wielu pacjentów skarży się, że nawet podstawowe badania wymagają wielomiesięcznego oczekiwania. Natomiast część usług NHS realizuje przez zewnętrzne placówki. To dodatkowo wydłuża proces leczenia.
W efekcie wielu Polaków mieszkających w UK decyduje się na leczenie w Polsce — zarówno prywatne, jak i publiczne. Dotyczy to szczególnie diagnostyki, stomatologii, konsultacji specjalistycznych czy leczenia chorób przewlekłych. Prywatna opieka zdrowotna w Polsce bywa nie tylko szybsza, ale również wyraźnie tańsza niż prywatne leczenie w Wielkiej Brytanii. Najistotniejsze pytanie brzmi jednak: kiedy koszty może pokryć NHS, a kiedy pacjent musi zapłacić z własnej kieszeni?
Czy osoba pracująca w UK może leczyć się w Polsce?
Tak — ale nie oznacza to automatycznego dostępu do wszystkich świadczeń finansowanych przez NFZ. Osoba mieszkająca i pracująca w Wielkiej Brytanii może korzystać z leczenia w Polsce na podstawie przepisów o koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego. I dotyczy to również Polaków mieszkających i pracujących w UK. Polskie obywatelstwo nic nie zmienia w kwestii rozliczeń pomiędzy systemami opieki zdrowotnej. Po Brexicie nadal obowiązują mechanizmy pozwalające korzystać z publicznej opieki zdrowotnej między UK a krajami UE. Jednak wymagają one odpowiednich dokumentów.
Najważniejsze są formularze EHIC/GHIC lub PRC przy pobycie czasowym, dokument S1 przy przeniesieniu miejsca zamieszkania oraz formularz S2 w przypadku leczenia planowanego. To właśnie rodzaj dokumentu i charakter leczenia decydują o tym, czy NHS pokryje koszty leczenia w Polsce.
W praktyce ogromne znaczenie ma rozróżnienie pomiędzy leczeniem nagłym a leczeniem planowanym. To podstawowa kwestia. Dlatego trzeba ją ustalić jeszcze przed wyjazdem do Polski.
Leczenie nagłe w Polsce. Co daje karta GHIC lub EHIC?
Jeśli mieszkasz w UK i przyjeżdżasz do Polski tylko czasowo — na urlop, święta albo odwiedziny rodziny — możesz korzystać z publicznej opieki zdrowotnej w Polsce na podstawie karty GHIC albo EHIC. Dokument potwierdza prawo do leczenia niezbędnego medycznie podczas pobytu czasowego.
Nie chodzi jednak o dowolne leczenie „przy okazji”. Lekarz lub szpital oceniają, czy świadczenie jest konieczne z medycznego punktu widzenia podczas pobytu w Polsce. Obejmuje to między innymi nagłe zachorowania, zaostrzenia chorób przewlekłych, urazy czy konieczność kontynuacji leczenia, którego nie można bezpiecznie odłożyć do powrotu do UK.
To bardzo ważne. Wiele osób błędnie zakłada, że posiadając brytyjskie ubezpieczenie zdrowotne, będąc Polakiem, można po prostu zapisać się w Polsce na dowolne badania lub konsultacje finansowane przez NFZ. Tak to nie działa.
Karta GHIC lub EHIC nie obejmuje leczenia planowanego ani większości świadczeń prywatnych. Nie daje też prawa do „turystyki medycznej” finansowanej przez NHS.
Leczenie planowane w Polsce. Kluczowy jest formularz S2
Sytuacja wygląda inaczej, gdy pacjent chce przyjechać do Polski specjalnie na operację, diagnostykę, terapię lub leczenie specjalistyczne. Wtedy najważniejszym dokumentem jest formularz S2.
To właśnie S2 oznacza zgodę NHS na leczenie planowane w innym kraju. Bez tego dokumentu pacjent najczęściej musi pokryć koszty samodzielnie.

W praktyce oznacza to, że jeśli mieszkasz w Wielkiej Brytanii i chcesz wykonać w Polsce zabieg albo rozpocząć leczenie w publicznym systemie zdrowia, najlepiej jeszcze przed wyjazdem skontaktować się z NHS i złożyć odpowiedni wniosek. To NHS ocenia, czy dane leczenie może zostać sfinansowane za granicą.
Znaczenie ma między innymi czas oczekiwania na leczenie w UK, stan zdrowia pacjenta oraz dostępność świadczenia. W części przypadków brytyjska instytucja może uznać, że leczenie powinno odbyć się lokalnie w ramach NHS, a nie za granicą.
Bez zgody S2 ryzyko jest bardzo duże — nawet jeśli pacjent przejdzie leczenie w Polsce, NHS może odmówić refundacji kosztów.
Dlaczego Polacy z UK coraz częściej leczą się prywatnie w Polsce?
Powód jest przede wszystkim praktyczny. W Polsce nadal znacznie łatwiej dostać się szybko do specjalisty, wykonać rezonans, tomografię, badania hormonalne czy konsultację stomatologiczną bez wielomiesięcznego oczekiwania.
W Wielkiej Brytanii pacjenci coraz częściej zwracają uwagę, że dostęp do diagnostyki jest utrudniony. System opiera się bowiem na silnej selekcji przez lekarzy pierwszego kontaktu. Wiele badań realizowanych jest przez zewnętrzne placówki współpracujące z NHS, a terminy bywają bardzo odległe. Dotyczy to szczególnie mniej pilnych przypadków, przewlekłych dolegliwości czy diagnostyki specjalistycznej.
Dlatego wielu Polaków traktuje leczenie w Polsce jako szybszą alternatywę. Prywatna konsultacja specjalistyczna w Polsce często kosztuje mniej niż prywatna wizyta w UK, a dostępność terminów jest nieporównywalnie lepsza. Podobnie wygląda sytuacja ze stomatologią czy diagnostyką obrazową.
Trzeba jednak pamiętać, że prywatne leczenie w Polsce zwykle nie podlega automatycznej refundacji przez NHS. Nawet jeśli usługa jest dużo tańsza niż w Wielkiej Brytanii, pacjent najczęściej pokrywa koszty samodzielnie.
Kiedy NHS może pokryć koszty leczenia w Polsce?
Możliwość rozliczenia kosztów zależy przede wszystkim od tego, czy leczenie odbywa się w ramach publicznego systemu ochrony zdrowia oraz czy pacjent posiada odpowiedni dokument potwierdzający uprawnienia.
W przypadku leczenia niezbędnego podczas pobytu czasowego podstawą jest GHIC/EHIC lub dokument zastępczy PRC. Przy leczeniu planowanym kluczowy jest formularz S2. Z kolei osoby mieszkające na stałe w Polsce, ale pobierające świadczenia z UK, mogą korzystać z dokumentu S1.
NFZ podkreśla również, że nawet jeśli istnieje możliwość refundacji, nie obejmuje ona kosztów współpłacenia obowiązujących w danym kraju ani wielu świadczeń prywatnych. To oznacza, że część kosztów pacjent może ponieść niezależnie od systemu koordynacji.
W praktyce oznacza to jedno: przed rozpoczęciem leczenia warto dokładnie ustalić status świadczenia i sposób finansowania. W przeciwnym razie można zostać z bardzo wysokim rachunkiem.
O czym trzeba pamiętać przed wyjazdem do Polski?
Największym błędem jest założenie, że samo płacenie składek w UK daje pełny dostęp do leczenia w Polsce bez formalności. System działa wyłącznie w określonych ramach prawnych i wymaga odpowiednich dokumentów.
Przed planowanym leczeniem najlepiej skontaktować się z NHS oraz oddziałem NFZ i upewnić się, jakie prawa przysługują w konkretnej sytuacji. Szczególnie ważne jest ustalenie, czy dane leczenie zostanie uznane za niezbędne, planowane czy prywatne.

