Polak pomógł brytyjskiemu dziecku z autyzmem – piękna historia naszego rodaka!

Na jednej z polskich grup na Facebooku pojawił się wpis, którego autor opisuje uroczą i piękną historię, która mu się przytrafiła. Jej bohaterami jest ojciec i jego autystyczny syn.

Historia przydarzyła się jednemu z naszych rodaków, którzy opisał ją w polskiej grupie na Facebooku. Mężczyzna jest z zawodu dostawcą i było to pod koniec jego dnia pracy. Zostało mu ostatnie zamówienie, które miał dostarczyć. Gdy był już blisko celu jego uwagę zwróciło dwóch mężczyzn ubranych w kamizelki odblaskowe. Obaj siedzieli na ławce, ale jeden z nich pokazał polskiemu dostawcy, żeby zatrąbił samochodem i tak też zrobił. Mężczyźni grzecznie podziękowali, a nasz rodak udał się do miejsca dostawy.

Peterborough: Kobieta chciała uratować kota, który utknął na drzewie, ale… sama nie mogła z niego zejść!

- Advertisement -

Gdy tylko zaczął otwierać windę ciężarówki zobaczył ponownie tych samych mężczyzn, którzy tym razem zaczęli zagadywać do niego. Okazało się, że jest to ojciec i syn, ale cała sytuacja była nieco dziwaczna, ponieważ to syn pytał się swojego taty, a ten dopiero przekazywał pytanie polskiemu kierowcy. Jednak Polak stwierdził, że w Wielkiej Brytanii jest to w zasadzie normalne i kontynuował rozmowę z poznanymi mężczyznami.

Następnie syn kazał się spytać "co on robi?", na co nasz rodak odpowiedział, że ma dostawę do sklepu, musi wyładować kartony i zanieść je do środka. Później dostawca zapytał się o imiona swoich rozmówców i usłyszał od nich, że ojciec ma imię Richard, a syn James. W tym momencie nasz rodak zaczął zwracać uwagę na zachowanie Jamesa i wpadła mu do głowy myśl, że być może jest on autystyczny.

 

 

 

"Wtedy coś mnie tknęło i spytałem czy nie zechciałby mi pomóc przy rozładunku. W jego ciągle przewijających się oczach widać było błysk i zaciekawienie. Spytał się mnie, już nie przez tatę, >jak miałbym Ci pomóc?<".

Wtedy nasz dostawca opowiedział Jamesowi o jego "bardzo ważnym zadaniu", które polegało na sprowadzeniu towaru windą z ciężarówki. I tak polski dostawca otrzymał pomocnika Jamesa, który otrzymał wszystkie potrzebne instrukcje BHP i pomógł za pomocą pilota sprowadzać windę z wysokości 1,5 m na dół.

Polski kierowca nie zdawał sobie sprawy jaką radość drugiemu człowiekowi może przynieść obsługa tak prostego urządzenia jakim jest pilot do windy z dwoma guzikami. W czasie pracy James powiedział do swojego taty: "Zobacz tato! Ja pracuję, Ty już nie będziesz musiał i nie będą Cię już plecy bolały".

Policja w Cambridgeshire ostrzega: Żebracy na ulicach brytyjskich miast są oszustami!

Sytuacja wzruszyła polskiego dostawcę, tatę Jamesa oraz przechodniów, którzy zaczęli spontaniczne obserwować pracę Jamesa. Na koniec Polak powiedział do niego, że "był jego najlepszym pomocnikiem", a do jego taty, że "może być dumny z syna", na co ten odpowiedział: "tak, jestem".

 

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

24 choroby skóry za które możesz dostać PIP. DWP wypłaca nawet 459 funtów tygodniowo

Najważniejsze w PIP jest jedno: realne trudności w życiu codziennym. To one decydują o pieniądzach, nie sama nazwa choroby.

ASDA i Sainsbury’s pilnie wycofują zabawki znanej firmy!

Sieci handlowe ASDA i Sainsbury’s pilnie wycofują zabawki znanej firmy z rynku po wykryciu potencjalnego zagrożenia zdrowotnego. Sieci proszą klientów o pilny zwrot zabawek.

W których brytyjskich miastach koszty energii rosną najszybciej i dlaczego?

Eksperci podkreślają, że obecna sytuacja może się jeszcze pogorszyć. Regulator rynku energii, Ofgem, ma ogłosić nowe limity cen na kolejne miesiące. Już teraz rząd przewiduje dalszy wzrost rachunków od lipca.

Tysiące rodzin przepłacają za Council Tax. Polacy w UK też dostają po kieszeni

Część mieszkańców do dzisiaj finansuje zawyżone rachunki i nie ma o tym pojęcia.

Jak wybrać dostawcę energii w UK? Jak często zmieniać firmę?

Rynek energii w Wielkiej Brytanii jest zupełnie inny niż...

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie