Rynek pracy dla młodych ludzi od lat jest jednym z najbardziej wrażliwych elementów gospodarki. Z jednej strony pojawia się presja społeczna. Młodzi chcą zarabiać więcej i być traktowani na równi z bardziej doświadczonymi kolegami. Z drugiej – przedsiębiorcy zwracają uwagę na rosnące koszty zatrudnienia.
Pozornie proste zmiany w systemie płac mogą wywołać szerokie konsekwencje zarówno dla firm, jak i dla pracowników.
Młodzi pracownicy w centrum uwagi rynku pracy
W Wielkiej Brytanii system minimalnego wynagrodzenia opiera się na progach wiekowych. Młodsi pracownicy otrzymują niższą płacę minimalną. Obecna różnica między stawką 12,21 funta dla osób powyżej 21. roku życia a poziomem 10 funtów dla grupy 18–20 lat oznacza kilkaset funtów miesięcznie mniej przy pracy na pełny etat.
Takie rozwiązanie ma swoje uzasadnienie ekonomiczne. Młodzi ludzie zazwyczaj dopiero zdobywają doświadczenie zawodowe, a firmy ponoszą dodatkowe koszty ich szkolenia i wdrożenia. Jednocześnie coraz częściej pojawiają się argumenty, że różnice w wynagrodzeniu zależne od wieku mogą być postrzegane jako niesprawiedliwe.
W związku z tym w dyskusjach publicznych pojawia się pomysł stopniowego wyrównywania płac minimalnych dla wszystkich. Zwolennicy tego rozwiązania podkreślają, że młodzi ludzie wykonują często podobną pracę jak ich starsi koledzy, więc powinni otrzymywać podobne wynagrodzenie.
Zmiany w płacy minimalnej a koszty dla pracodawcy
Według analiz przytaczanych przez GBNews.com, przygotowanych przez Institute for Fiscal Studies, wyrównanie płac młodych pracowników z wynagrodzeniami osób powyżej 21. roku życia mogłoby poważnie zwiększyć koszty zatrudnienia jednego pracownika.

Kompensacja oznaczałaby około 40-procentowy realny wzrost kosztów pracy w porównaniu z sytuacją, w której wynagrodzenia rosłyby jedynie w tempie inflacji. Mowa o prawie 7 tys. funtów dodatkowego obciążenia pracodawcy, gdyby wyrównania dokonano do końca obecnej kadencji parlamentu.
Prawdopodobnie z tego powodu Partia Pracy, mimo że obiecywała likwidację różnic płacowych związanych z wiekiem, na razie nie podjęła konkretnych działań. W rządzie trwa dyskusja.
Prawie milion osób w wieku 16–24 lata nie ma pracy i nie uczy się
Przy okazji Brytyjski Urząd Statystyczny pokazuje wyraźne pogorszenie sytuacji młodych ludzi na rynku pracy w Wielkiej Brytanii. Pod koniec 2025 roku liczba osób w wieku 16–24 lata, które nie pracują i nie uczą się, zbliżyła się do miliona. Coraz więcej młodych deklaruje gotowość do podjęcia zawodu, jednak wciąż nie umie znaleźć zatrudnienia.
Przekroczenie poziomu 950 tys. młodych ludzi bez pracy to statystyka będąca mocnym sygnałem głębszego problemu strukturalnego. Jednym z powodów są rosnące koszty zatrudnienia. Drugą barierą jest brak praktyki zawodowej. W wielu ofertach pracy wymaga się kilkuletniego doświadczenia na podobnym stanowisku, co natychmiast odsiewa 18- czy 19-latków. Dochodzą do tego także niedopasowanie kompetencji i problemy ze zdrowiem psychicznym czy niepełnosprawność i związana z nimi niechęć pracodawców.

