Naprawdę nazywała się Margaretha Geertruida McLeod, urodziła się 7 sierpnia 1876 roku w Leeuwarden. Była córką holenderskiego przedsiębiorcy Adama Zelle oraz Antje van der Meulen. Jej ojciec dorobił się fortuny inwestując pieniądze zarobione w sklepie z kapeluszami w rodzący się wtedy przemysł paliwowy. Dzięki temu Margaretha wraz z 3 braćmi miała szczęśliwe i dostanie dzieciństwo.
Koniec
Sielanka skończyła się gdy w wieku 15 lat zmarła jej matka, a niedługo później jej ojciec ogłosił bankructwo. 3 lata później po ukończeniu studium nauczycielskiego, Margaretha zmuszona była wyjechać z Amsterdamu, ponieważ wdała się w romans z dyrektorem szkoły czym zresztą wywołała niemały skandal.

Jej nowym miejscem zamieszkania stała się Haga, gdzie zaczęła szukać szczęścia w miłości. Zdecydowała się odpowiedzieć na anons matrymonialny zamieszczony w lokalnej gazecie przez oficera marynarki wojennej Rudolfa McLeoda. Związek z 22 lata starszym marynarzem był zadziwiająco intensywny, ponieważ para była zaręczona już po 6 dniach znajomości, a pobrali się 4 miesiące później.

Wraz z mężem i nowo narodzonym synem przeprowadziła się do Indii Wschodnich, które wówczas były holenderską kolonią. Tam McLeod wrócił do czynnej służby i tam też urodziła im się córka. Jednak i ta sielanka nie trwała długo, ponieważ liczne kłótnie z mężem skutecznie ją niszczyły.
Gwoździem do trumny dla małżeństwa była śmierć ich syna, który został otruty przez służącą.
Paryż
Po rozpadzie małżeństwa, Margaretha udała się do Paryża, aby tam zacząć nowe życie. I tak też się stało, ponieważ w stolicy Francji zaczęła występować jako tancerka erotyczna i prostytutka. Wtedy przyjęła swój pseudonim, który w języku indonezyjskim oznacza „oko życia”. Jej kariera nabierała rozpędu, ponieważ dzięki umiejętnościom tanecznym i licznym kłamstwom udawało jej się zostać kochanką wielu polityków i osobistości.

Szpieg, który kochał pieniądze
To właśnie wtedy prawdopodobnie została zwerbowana przez wywiad francuski i niemiecki do pracy. W czasie I WŚ kursowała pomiędzy Paryżem, a Berlinem, w 1916 roku wróciła do Hagi gdzie skontaktował się z nią oficer niemieckiego wywiadu Karl Kramer. Zaproponował jej pracę, przenosiny do Paryża i pieniądze, które bardzo lubiła, więc zgodziła się na propozycję.

Jednocześnie miała też szpiegować na rzecz wywiadu francuskiego, jednak w 1917 wpadła. Na polecenie Francuzów popłynęła statkiem do Hiszpanii, jednak okręt został zatrzymany przez Brytyjczyków. Dowodem jej winy były zakodowane depesze przechwycone przez anglików, które dotoczyły niemieckiego agenta, który miał przeniknąć do francuskiego wywiadu.

Mata Hari przyznała się do wszystkich zarzucanych jej czynów. Po jednodniowym procesie została skazana na śmierć i 15 października 1917 roku została stracona przez pluton egzekucyjny. Przez całe swoje dość krótkie życie uwielbiała luksus i przepych. Na egzekucje przyszła w bogato zdobionej sukni, najlepszych pantoflach i kapeluszu.

Nie jest pewne czy postawione jej zarzuty były słuszne, nie jest nawet pewne czy Mata Hari w ogóle była szpiegiem. Pewne jest jednak jedno. Dzisiaj Mata Hari jest legendą, jedną z nie wielu kobiet szpiegów, które tak znacząco zapisały się w historii najnowszej. Urodziła się 140 lat temu, ale jej legenda trwa do dzisiaj.
