Starsza kobieta z Lanarkshire była przerażona po tym, jak otrzymała żądanie od Ministerstwa Pracy i Emerytur dotyczące spłaty prawie 20 000 funtów długu, niesłusznie. Jak się później okazało – była to pomyłka.
62-letnia Christina została poinformowana, że nie jest uprawniona do zasiłku, mimo że została uznana za przewlekle chorą z powodu poważnej utraty pamięci i depresji i przyznano jej w 2020 roku Universal Credit.
Niesłuszne żądanie zwrotu pieniędzy
Z 62-letnią Brytyjką we wrześniu 2021 roku skontaktowało się Ministerstwo ds. Pracy i Emerytur i poinformowało ją, że nie dostarczyła im umowy najmu od swojego landlorda – mimo że nigdy nie została o to poproszona z powodu ograniczeń związanych z koronawirusem.
Powiedziano jej, że jej świadczenia zostaną wstrzymane, a ona ma zwrócić 19 900 funtów, do których rzekomo nie jest uprawniona. 62-letnia przerażona kobieta próbowała popełnić samobójstwo przez przedawkowanie leków, jednak powstrzymał ją były mąż, któremu udało się dostać do jej domu.
To była tylko pomyłka
Żądania Ministerstwa ds. Pracy i Emerytur okazały się pomyłką, a błąd został ostatecznie naprawiony. Niestety Ministerstwo nie poinformowało o tym South Lanarkshire Council (SLC), które zaczęło ścigać zrozpaczoną 62-latkę i żądać od niej pieniędzy.
Kobieta powiedziała:
– Trudne jest w ogóle przyjęcie pomocy w ramach Universal Credit. Byłam zszokowana tym, jak mnie potraktowano. To było po prostu czyste piekło.
Rzecznik Ministerstwa ostatecznie przeprosił 62-latkę za stresującą sytuację i anulował dług. „Bardzo nam przykro z powodu całej sytuacji. Anulowaliśmy spłatę i współpracujemy z SLC, aby rozwiązać problem z podatkiem lokalnym” – podało Ministerstwo.
