Sama piosenka nie należy do najgorszych. To po prostu kolejny kawałek do posłuchania, ale w połączeniu z teledyskiem, na którym widzimy ruchy piosenkarza, to już całkiem inna historia. Hit Drake’a cieszy się podobną popularnością jak najnowsza piosenka Adele. Tyle tylko, że teledysk do „Hello” jest podziwiany, a o teledysku Drake’a mówi się głównie w kategoriach żartów.
O co tyle hałasu? Miało być fajnie i klimatycznie, teledysk miał być nowoczesny i elegancki, a wyszło jak zwykle, czyli słabo. Można powiedzieć, że piosenkarz sam się podłożył. Z całą pewnością nim opublikował wideo widział nagranie wiele razy i mamy uwierzyć, że nikomu z jego „świty” nie wydał się dziwny? Internauci nie zostawili na piosenkarzu suchej nitki. Naśmiewaniu się z ruchów rapera końca nie widać.
Jak to zwykle bywa w takich sytuacjach: nie ważne co mówią, byleby mówili. Piosenka ”Hotline Bling” od tygodni utrzymuje się na najwyższych pozycjach w listach przebojów. Z pewnością sporą zasługę miał w tym brytyjski komik, Jaś Fasola.
Ten styl tańca stał się na tyle charakterystyczny, ze dostał nawet swoją nazwę – ”Drake Dance”. Pewnie kiedyś nadejdzie taki dzień, że o tym zapomnimy, ale dziś bardzo nas to śmieszy.
