Fot: Pxhere
Przed obliczem sądu Leeds Crown Court stanął Polak, który przyznał się do zabicia chłopca w wieku 15 lat. Jakich argumentów użył do swojej obrony nasz rodak, który stanął przed ławą przysięgłych?
W miniony piątek, w dniu 1 lipca 2022 roku, mężczyzna, który przyznał się do zabójstwa syna swojej partnerki, ale zaprzeczył zarzutom dotyczącym morderstwa, próbował udowodnić w sądzie, że "nie jest jakimś potworem". 37-letni Polak tłumaczył się przed ławą przysięgłych, że 15-latek, nad którym się znęcał i którego pozbawił w efekcie życia, "był dobry w manipulowaniu", jak sam to ujął. Sprawiał, że zarówno on, jak i jego partnerka, która była matką ofiary, "wyglądali źle", choćby w oblicz szkoły, do której chłopiec uczęszczał, a władze której zaczęły być podejrzeliwe, co do sytuacji, która panowała w polskim domu w Leeds.
Jak czytamy w relacji na łamach portalu informacyjnego BBC, Poak zaznaczał iż nigdy nie stosował przemocy wobec swojej partnerki, ale przyznał, że karał chłopca, gdy ten źle się zachowywał.
Polak tłumaczył się przed ławą przysięgłych
W obliczu pojawiających się twierdzeń, że nadużywał siły wobec swojej partnerki zaznaczył, iż: "Nigdy nie byłem wobec niej agresywny i nigdy nie wyrządziłem jej żadnej krzywdy, a gdyby było z nią coś nie tak, bardzo bym się tym martwił". Dodał również, że nadal darzy miłością 36-letnią kobietę.
Zapytano go również o używanie sterydów i oto, czy właśnie to sprawiło, że zachowywał się w sposób agresywny wobec dziecka. Obrończyni jego partnerki zwróciła uwagę, że na nagraniach z kamer CCTV, które zostały zainstalowane w domu widać, że zachowywał się w sposób "gwałtowny i agresywny" i trudno co do tego mieć jakiekolwiek wątpliwości. Mężczyzna zaznaczał, że tylko "udawał, że jest agresywny". Po co? Aby w ten sposób "nastraszyć" chłopca i sprawić, że będzie się lepiej zachowywał. Pozostawiamy bez komentarze takie "metody wychowacze".
Zaznaczał, że jego ofiara była dobra w "manipulowaniu"
Zapytany wprost o znęcanie się nad 15-latkiem z Polski, 37-letni mężczyzna miał rozpłakać się przed ławą przysięgłych. Po więcej szczegółów dotyczących tej sprawy, odsyłamy do naszego poprzedniego artykułu zatytułowanego "Leeds: 37-letni Polak przyznał się do zabicia 15-letniego syna swojej partnerki", gdzie obszernie opisaliśmy wszystko, co jest z nią związane.
Proces w tej sprawie nadal trwa.
