BMW jechało pod prąd autostradą M9. W samochodzie było pięciu nastolatków. Wszyscy zginęli w zderzeniu z prawidłowo jadącym autem. Tragedia rozegrała się w niedzielę, 16 sierpnia, około godziny 3 nad ranem na autostradzie M9 w hrabstwie Kildare w Irlandii. Wśród ofiar jest 17-letni Kamil Pustkowski, nieoficjalnie, nastolatek polskiego pochodzenia.
Pędzące BMW, którym podróżowało pięciu nastolatków, jechało pod prąd, wprost w kierunku nadjeżdżających samochodów. W okolicach zjazdu nr 3, niedaleko miejscowości Moone, pędzące BMW zderzyło się z Hyundaiem. Autem podróżowała czteroosobowa rodzina. Wypadek miał miejsce na północnej jezdni M9, pomiędzy węzłami 3 i 4.
Skutki zderzenia były tragiczne.Nastolatkowie jadący w BMW pędzącym pod prąd zginęli na miejscu. Poważnie ucierpieli również pasażerowie drugiego samochodu – trzy kobiety oraz siedmioletni chłopiec.
Rodzina jechała w kierunku Dublina, ponieważ miała dotrzeć na lotnisko. Planowała podróż do Wielkiej Brytanii na rodzinny ślub.
Zginęli w pędzącym BMW. Gardaí i media podały nazwiska ofiar
Irlandzkie służby oraz lokalne media przekazały informacje o tożsamości pięciu ofiar. Zginęli Joey Carthy, 15 lat, z Athy, Jack Kennedy, 17 lat, również z Athy, Alex McCarthy, 17 lat, z Carlow, Jeremy O’Brien, 18 lat, z Carlow, oraz Kamil Pustkowski, 17 lat, mieszkający w Limerick. Informacje o nazwiskach zostały przekazane po powiadomieniu rodzin ofiar.
Kamil Pustkowski miał 17 lat, a według irlandzkich mediów w przyszłym miesiącu skończyłby 18 lat. Jego nazwisko jest wyraźnie polsko brzmiące. Natomiast w tej chwili irlandzkie władze nie potwierdzają, że nastolatek był obywatelem Polski lub miał polskie pochodzenie. Takie informacje pojawiają się jednak już w social mediach, gdzie wielu Polaków wyraża wsparcie dla rodziny Kamila.
Pozostałe ofiary pochodziły z okolic Carlow i Athy. Według irlandzkich dziennikarzy niektórzy z chłopców mogli być ze sobą spokrewnieni, jednak ta kwestia również była jeszcze ustalana przez śledczych.
Co wydarzyło się przed tragedią? Gardai wcześniej zarejestrowała czarne auto
Śledztwo pokazuje, że dramat na M9 nie rozpoczął się w momencie samego zderzenia. Wcześniej Gardaí otrzymywali zgłoszenia od mieszkańców Athy dotyczące zamaskowanych młodych osób. Młodzież włamywała się do samochodów i domów.
Według ustaleń „Irish Examiner” czarne BMW zniknęło z osiedla mieszkaniowego w Athy około godziny 1 w nocy. Niedługo później patrol Gardaí zauważył pędzące auto. Funkcjonariusze próbowali zatrzymać pojazd, jednak kierowca odjechał z dużą prędkością. Do zatrzymania nie doszło.
Następnie samochód po raz pierwszy wjechał na M9 pod prąd. Wkrótce jednak zawrócił i zjechał z autostrady. BMW zostało później zauważone na stacji paliw w rejonie Kilcullen. To jednak nie był koniec. Samochód ponownie wjechał na M9 i znów ruszył w niewłaściwym kierunku, po jezdni przeznaczonej dla pojazdów jadących na północ.
Policja próbowała przygotować działania, ale BMW nie zatrzymało się – pytania o skuteczność Gardai
Według ustaleń „Irish Times” Gardaí przygotowywała plan zatrzymania BMW w rejonie zjazdu nr 3 w Moone. W działaniach policja uwzględniła również kolczatki służące do przebijania opon. Kierowca jednak nie zjechał z autostrady.
BMW kontynuowało jazdę pod prąd. Chwilę później doszło do katastrofalnego zderzenia z Hyundaiem.

fot. shutterstock.com
Gardaí nie prowadziły w momencie samego zderzenia pościgu za BMW. Kwestia wcześniejszego kontaktu funkcjonariuszy z samochodem oraz sposobu prowadzenia działań jest obecnie analizowana. Sprawą zajmuje się również Fiosrú, irlandzki organ nadzorujący pracę policji. Pojawia się bowiem wiele pytań o skuteczność działania funkcjonariuszy.
Rodzina jechała na lotnisko. Cztery osoby walczą o życie i zdrowie
W drugim samochodzie znajdowały się trzy kobiety oraz siedmioletni chłopiec. Wszyscy byli członkami tej samej rodziny z Carlow. Jechały w kierunku Dublina.
Dwie kobiety siedzące z przodu, w tym kierująca samochodem i pasażerka, zostały przewiezione do Tallaght University Hospital. Ich stan jest krytyczny. Trzecia kobieta, podróżująca z tyłu, trafiła do St Luke’s General Hospital w Kilkenny w stanie poważnym. Siedmioletnie dziecko jest w szpitalu CHI w Crumlin. Jego stan również jest poważny.
To właśnie oni byli niewinnymi uczestnikami tragedii, gdy ich samochód znalazł się na drodze pędzącego BMW.
Pięciu nastolatków zginęło w pędzącym pod prąd BMW – śledztwo potrwa długo
Tragedia z M9 wydarzyła się zaledwie nieco ponad tydzień po innym poważnym wypadku na M50 w Dublinie, w którym również doszło do czołowego zderzenia po jeździe niewłaściwą stroną drogi. Obecne śledztwo dotyczy zarówno postępowania nastolatków, jak i działań policji.
