Lekarze z pogotowia ratunkowego w Irlandii biją na alarm w sprawie gwałtownie rosnącej liczby pacjentów po wypadkach na hulajnogach elektrycznych i motocyklach terenowych (tzw. scramblerach). System opieki zdrowotnej dosłownie pęka w szwach. A na oddziały ratunkowe trafiają dzieci po wypadkach na hulajnogach, chociaż jazda jest zakazana poniżej 16 roku życia. Wkrótce limit wieku wzrośnie do 18 lat. Lekarze chcą karania rodziców, którzy kupują hulajnogi dzieciom i pozwalają na nielegalną jazdę.
Liczba przypadków podwoiła się, a gdzieniegdzie wzrosła czterokrotnie
Dr Shane Broderick poinformował, że liczba przyjęć związanych z wypadkami na hulajnogach elektrycznych w ciągu ostatniego roku podwoiła się w jego szpitalu. Jednak są też placówki, gdzie liczba takich wypadków wzrosła czterokrotnie. Podobny trend dotyczy dzieci: w Children’s Health Ireland (CHI) liczba takich przypadków również się podwoiła.
Najbardziej niepokojące dane dotyczą najmłodszych pacjentów. Ponad jedna trzecia przyjęć z powodu urazowego uszkodzenia mózgu u dzieci wiąże się dziś z wypadkami na hulajnogach elektrycznych. Zresztą podobny wzorzec zaczyna być widoczny również wśród dorosłych.
Co więcej jest jeszcze jeden bardzo dramatyczny trend. Aż 8 procent pacjentów trafiających na SOR po wypadkach z udziałem hulajnóg to nie osoby, które na nich jeździły. Są to piesi potrąceni przez cudzą hulajnogę.
Jeden poważny wypadek potrafi sparaliżować cały oddział
Lekarze opisali komisji, jak wygląda w praktyce przyjęcie jednego pacjenta po poważnym urazie. Zaangażowanych jest zwykle trzech–czterech lekarzy. Jeśli przyjęcie jest w nocy — cały dostępny personel oddziału ratunkowego, plus kilku pielęgniarzy, radiologia i zespoły oddziałów. Część personelu musi natychmiast przejść na blok operacyjny. Skutkiem bywa odwołanie zaplanowanych zabiegów na kolejny dzień.
Konkretne liczby robią wrażenie: przez dwa lata 380 pacjentów urazowych spędziło łącznie 3 tysiące godzin na oddziale, a 300 dni jako pacjenci hospitalizowani. 14 procent z nich wymagało przyjęcia do szpitala, a 11 procent — operacji. Dzieci poszkodowane w wypadkach na scramblerach spędzają w szpitalu średnio 18 dni — to wielokrotność czasu hospitalizacji typowej dla urazów nie związanych z wypadkami komunikacyjnymi.
„Rodzice, którzy kupują dzieciom hulajnogi, powinni ponosić konsekwencje”
Najbardziej kontrowersyjny wątek przesłuchania dotyczył odpowiedzialności rodziców. Jazda na hulajnodze elektrycznej przez osoby poniżej 16. roku życia jest nielegalna. Więc sami rodzice, kupując taki sprzęt dziecku, łamią prawo. Zdaniem lekarzy to powinno to pociągać za sobą realne konsekwencje.
Nowe przepisy już wchodzą w życie
Rozmowa lekarzy z politykami zbiegła się w czasie z ogłoszeniem przez irlandzki rząd podniesienia minimalnego wieku użytkowników hulajnóg elektrycznych. Legalny wiek uprawniający do jazdy na hulajnodze elektrycznej wzrośnie z 16 do 18 lat. Zmiana wchodzi w życie 2 października. Jednocześnie podwojone zostały opłaty za zatrzymanie i przechowywanie skonfiskowanych hulajnóg. Opłata wyniesie 80 euro za pierwszy dzień, 30 euro za każdy kolejny.
W najbliższych tygodniach mają wejść w życie kolejne zmiany. Chodzi między innymi o mandaty za wykroczenia związane z hulajnogami wzrosną do 100 euro, a nowa, osobna kara w tej samej wysokości ma dotyczyć braku kasku lub kamizelki odblaskowej.
Scramblery — problem nie tylko medyczny, ale i społeczny
Wątek motocykli terenowych (scramblerów) w dyskusji komisji nabrał dodatkowego, niepokojącego wymiaru. Poseł Mark Ward z Sinn Féin zwrócił uwagę, że scramblery i hulajnogi elektryczne od blisko dekady są wykorzystywane do zastraszania lokalnych społeczności. Jeżdzący na nich przewoża nakrotyki i wzbudzają strach wśród mieszkańców. Lekarze poparli pomysł rozważenia całkowitego zakazu używania scramblerów. Bowiem skala obrażeń, jakich doznają ich użytkownicy — jeżdżący z dużo większą prędkością — za szczególnie poważną.
