Po śmierci Henry’ego Nowaka brytyjska policja mierzy się z pytaniami o sposób reagowania na brutalne przestępstwa. Sprawa 18-letniego studenta wywołała ogólnokrajowe oburzenie. Teraz niezależni inspektorzy sprawdzą procedury, szkolenia i sposób podejmowania decyzji przez funkcjonariuszy Hampshire Police. Równolegle trwa odrębne postępowanie dotyczące działań policjantów, którzy interweniowali w dniu śmierci młodego mężczyzny.
Po śmierci Henry’ego Nowaka rusza kontrola Hampshire Police
Po śmierci Henry’ego Nowaka inspektorzy HMICFRS rozpoczną ocenę sposobu, w jaki Hampshire Police reaguje na poważne zdarzenia z użyciem przemocy. Kontrola obejmie cały proces – od przyjęcia zgłoszenia przez centrum dowodzenia, przez wysłanie patrolu, aż po pierwsze działania funkcjonariuszy na miejscu zdarzenia.
Inspektorzy chcą sprawdzić, czy policjanci otrzymują odpowiednie informacje i czy mają właściwe przygotowanie do podejmowania decyzji w sytuacjach zagrożenia życia. Szczególną uwagę zwrócą na ocenę ryzyka, szkolenia oraz rozpoznawanie osób, które potrzebują natychmiastowej pomocy.
Kontrola ma również odpowiedzieć na pytanie, czy funkcjonariusze potrafią podejmować decyzje w sposób bezstronny. W jej zakresie znalazło się także postępowanie w sprawach, w których pojawiają się zarzuty dotyczące przemocy na tle rasowym.
Kajdanki na rannym studencie wywołały oburzenie
Sprawa Henry’ego Nowaka stała się przedmiotem publicznej debaty po ujawnieniu nagrania pokazującego 18-latka w kajdankach. Funkcjonariusze Hampshire Police początkowo potraktowali go jako podejrzanego, mimo że młody mężczyzna został wcześniej wielokrotnie ugodzony nożem.
Nowak zmarł po ataku w Southampton. Policja zatrzymała Vickruma Digwę, który przedstawiał własną wersję wydarzeń i twierdził, że padł ofiarą rasistowskiego ataku. Śledztwo wykazało jednak, że jego relacja nie odpowiadała rzeczywistości.
Digwa został w czerwcu skazany na dożywocie. Sąd ustalił minimalny okres pozbawienia wolności na 21 lat. Sędzia odrzucił jego argumentację dotyczącą samoobrony.

fot. Hampshire and Isle of Wight Constabulary
Po śmierci Henry’ego Nowaka sprawa szybko przestała być wyłącznie postępowaniem dotyczącym zabójstwa. Nagranie z udziałem policjantów wywołało falę krytyki pod adresem służb i doprowadziło do gwałtownych zamieszek w Southampton.
Po śmierci Henry’ego Nowaka policja musi odpowiedzieć na trudne pytania
Najważniejsze pytania dotyczą obecnie nie tylko samego przebiegu interwencji, ale również systemu, który doprowadził do podjęcia określonych decyzji.
Inspektorzy sprawdzą, jakie informacje otrzymali funkcjonariusze przed przyjazdem na miejsce. Zbadają także sposób przekazywania informacji pomiędzy centrum dowodzenia a patrolami. Kolejnym elementem będzie ocena tego, czy policjanci prawidłowo rozpoznają osoby poszkodowane i czy wiedzą, kiedy należy natychmiast udzielić pierwszej pomocy.
Istotną częścią kontroli będzie również analiza szkoleń. HMICFRS chce ustalić, czy policjanci są odpowiednio przygotowani do działania w sytuacjach, w których informacje są niepełne, a wydarzenia rozwijają się bardzo szybko.

W praktyce chodzi o sprawdzenie, czy procedury pomagają funkcjonariuszom zachować obiektywizm i właściwie ocenić sytuację, nawet gdy pierwsze informacje przekazane policji mogą okazać się nieprawdziwe.
Odrębne postępowanie dotyczące policjantów
Po śmierci Henry’ego Nowaka działania funkcjonariuszy z 3 grudnia pozostają również przedmiotem osobnego postępowania Independent Office for Police Conduct, czyli niezależnego organu zajmującego się kontrolą działań policji.
HMICFRS nie będzie prowadzić w ramach swojej kontroli postępowania dotyczącego winy konkretnych funkcjonariuszy. Inspektorzy skupią się na procedurach, szkoleniach, organizacji pracy i sposobie podejmowania decyzji.
To rozdzielenie postępowań ma znaczenie. Jedna instytucja analizuje funkcjonowanie systemu, a druga bada działania konkretnych policjantów. Dzięki temu kontrola ma nie ingerować w trwające postępowania dyscyplinarne i prawne.
Rodzina Henry’ego Nowaka oczekuje odpowiedzi
Komisarz ds. policji i przestępczości w Hampshire Donna Jones podkreśla, że po śmierci Henry’ego Nowaka rodzina młodego mężczyzny zasługuje na odpowiedzi. Jej zdaniem mieszkańcy muszą mieć pewność, że policja posiada odpowiednie szkolenia, informacje i wsparcie, aby właściwie reagować w sytuacjach krytycznych.
Sprawa ma również szerszy wymiar. Po śmierci Henry’ego Nowaka Wielka Brytania rozpoczęła debatę dotyczącą standardów pracy policji, uprzedzeń w procesie podejmowania decyzji, przemocy na tle rasowym oraz bezpieczeństwa związanego z użyciem noży.
Kontrola HMICFRS może więc mieć znaczenie nie tylko dla Hampshire Police. Jej wyniki mogą wskazać, czy potrzebne są zmiany w szkoleniu funkcjonariuszy i organizacji reakcji policji na brutalne przestępstwa.
Po śmierci Henry’ego Nowaka pozostaje wiele pytań
Po śmierci Henry’ego Nowaka opinia publiczna oczekuje wyjaśnienia, dlaczego ranny 18-latek został początkowo potraktowany jak podejrzany. Odpowiedzi mają przynieść dwa niezależne tory postępowania.
Pierwszy dotyczy konkretnych działań funkcjonariuszy podczas interwencji. Drugi koncentruje się na procedurach i przygotowaniu całej formacji.
Dopiero wyniki obu postępowań pokażą, czy problem dotyczył pojedynczych decyzji podjętych w wyjątkowo trudnych warunkach, czy też ujawnił poważniejsze niedociągnięcia w systemie działania policji. Dla rodziny Henry’ego Nowaka i opinii publicznej będzie to kluczowa odpowiedź na pytanie, co dokładnie wydarzyło się podczas interwencji i czy podobnej sytuacji można było uniknąć.
