Główny kandydat na premiera, Andy Burnham powiedział, że planuje podtrzymać obietnice Partii Pracy złożone w manifeście wyborczym, dotyczące podatku dochodowego.
Były burmistrz Manchesteru, Andy Burnham powiedział Andrew Marrowi z LBC, że wprowadzi tzw. „podatek od Amazona” wraz z gruntowną reformą stawek biznesowych.
Podatki w planach przyszłego premiera
Kandydat na premiera nie zdecydował jeszcze, kto zostanie jego kanclerzem skarbu. Zapowiedział jednak, że rozważy podniesienie stawek biznesowych w przypadku wielkich magazynów, które powstają, aby obsługiwać duże firmy handlu internetowego, takie jak Amazon. Chce w ten sposób sfinansować obniżki podatków dla pubów i niektórych firm działających na głównych ulicach handlowych.
Nowo wybrany poseł z Makerfield zapowiedział jednak, że będzie dotrzymywał obietnic złożonych przez Partię Pracy w manifeście wyborczym w 2024 roku. Czyli nie będzie podnosił podatku VAT, podatku dochodowego ani składek na ubezpieczenia społeczne.
Odnosząc się do podatków, zaznaczył:
– Trzymam się manifestu wyborczego i zawartych w nim obietnic. Pozwólcie więc, że wyrażę się w tej sprawie całkowicie jasno. W tym manifeście jest miejsce na pewne zmiany w kwestii podatków, więc jeśli weźmiemy na przykład stawki biznesowe, uważam, że istnieją argumenty za podniesieniem stawek biznesowych dla magazynów i dużych inwestycji, które obserwujemy na obrzeżach naszych miast, abyśmy mogli obniżyć stawki biznesowe dla pubów. Zaproponowałem obniżkę o 20 procent i całkowite zwolnienie niektórych firm z głównych ulic handlowych z opłat biznesowych. Uważam, że ważne jest, aby priorytetowo traktować i nagradzać firmy, które przynoszą korzyści społeczne, firmy, które łączą ludzi – bary, restauracje, kawiarnie, fryzjerów – ponieważ główne ulice naprawdę potrzebują naszej większej uwagi.

Zarzuty ze strony torysów
Kanclerz skarbu w Gabinecie Cieni, Sir Mel Stride, zaatakował plany przyszłego premiera i powiedział:
– Wielka Brytania musi przygotować się na kolejną bombę podatkową Partii Pracy, wywołaną przez Andy’ego Burnhama. Pomimo podwyżek podatków o ponad 60 miliardów funtów za rządów Rachel Reeves, które doprowadziły do rekordowo wysokiego poziomu obciążeń podatkowych, Burnham uważa, że wciąż istnieje „pole manewru w kwestii podatków”. Jeśli nie wykluczy on pilnie podwyżek podatków, będziemy świadkami spadku zaufania przedsiębiorstw i inwestorów w kolejnym lecie szkodliwych spekulacji. Zamiast podnosić podatki, Partia Pracy powinna skupić się na wydatkach. Ale Andy Burnham nie zamierza zająć się kwestią rosnących świadczeń. Podwoi wszystkie błędy, które Partia Pracy już popełniła.
