Polacy opuszczają to brytyjskie miasto, dlaczego? Ponieważ mieszkańcy poparli Brexit cz.1

Brytyjskie miasteczko Thetford jest domem dla ponad 8 tys. osób z Europy Wschodniej, z których większość stanowią Polacy. Jednak po tym, jak jego mieszkańcy zdecydowanie opowiedzieli się po stronie Brexitu, wielu z naszych rodaków szykuje się do opuszczenia tego miasta. Ilu wyjedzie?

Grudniowe popołudnie w Thetford, policjantka Amy Lucas zobaczyła grupkę polskich imigrantów stojących na ulicy. "Piliście alkohol?" – padło pytanie ze strony brytyjskiej funkcjonariuszki, ale Polacy przysięgali, że nic nie pili. Brytyjka poszła jednak za nimi do pobliskiej bocznej alejki, gdzie skonfiskowała im butelkę piwa. Jednak nie dostali mandatu. Usłyszała od nich, że są bezdomni i mieszkają w namiocie w pobliskim lesie.

Głosował za Brexitem, bo „brakowało mu białych twarzy”! Twierdzi, że nie jest rasistą

- Advertisement -

Okazuje się, że taka sytuacja nie należy do rzadkości w położonym we wschodniej części Anglii Thetford, gdzie coraz częściej mieszkańcy zgłaszają przypadki picia alkoholu przez imigrantów z Europy Wschodniej, którzy osiedli w tym miasteczku. Jednak nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że wiele pijanych i nietrzeźwych osób na ulicach Thetford, to Brytyjczycy, którzy kupili tanie i mocne polskie piwo w lokalnych sklepach zaopatrzonych w artykuły z kontynentu.

Thetford to miasto, w którym Polacy zaczęli się upodabniać do Brytyjczyków, ale i Brytyjczycy do Polaków. 35-letnia Monika Kołodziej mieszka w Thetford ze swoim brytyjskim partnerem Edwardsem, który tak bardzo upodobał sobie picie z Polakami, że zaczął mówić po angielsku z nieco polskim akcentem. Kołodziej przyjechała do Wielkiej Brytanii 9 lat temu i pracowała w wytwórni bekonu i kurczaków, ale 3 lata temu straciła pracę i od tamtej pory jest na zasiłku.

Thetford podobnie jak wiele okolicznych miasteczek cierpiało na niż demograficzny, ale gdy ponad dekadę temu pojawili się tutaj gotowi do pracy w rolnictwie i wytwórniach mięsa imigranci z Europy Wschodniej, wiele się zmieniło. Jednak teraz wielu z naszych rodaków zaczęło już pakować walizki i opuszczać Thetford. Wobec nastrojów antyimigracyjnych, które zaczęły narastać po Brexicie, Polacy i inne narody z Europy Wschodniej wolą wyjechać i niewiele może ich tutaj zatrzymać. Nawet zapewnienia premier Theresy May i ogłoszenie przez nią wstępnego projektu umowy Brexitowej zapewniającej imigrantom w Wielkiej Brytanii ich należyte prawa niewiele dają.

W ciągu 15 lat do Thetford przybyło 8 tys. imigrantów podnosząc populację miasto do 27 tys osób. Tym samym zmienili strukturę tego miasteczka, twierdzi burmistrz Denis Crawford.

 

 

 

"Jeśli idziesz główną ulicą, nie słyszysz angielskiego zbyt często. Jedną z największych obaw mieszkańców był fakt, że imigracja odbyła się bardzo szybko" – twierdzi Crawford.

W 2016 roku podczas głosowania 64 proc. mieszkańców okręgu Breckland, do którego należy Thetford, opowiedziało się za Brexitem. Wiele osób twierdzi, że to odbiór imigrantów pomógł zwyciężyć zwolennikom opuszczenia Unii Europejskiej.

"Ludzie uważają, że jesteśmy przepełnieni. Nie chcemy przestępstw z nienawiści, ale taka ilość osób tworzy problemy, na przykład z dostaniem się do lekarza czy szpitala". Według burmistrza Thetford jest typowym, brytyjskim miastem, które może być taktowane jak swoisty "papierek lakmusowy" dla innych regionów Wielkiej Brytanii. Nastoje, które zaczęły pojawiać się po Brexicie, rzutują na lokalny biznes prowadzony także przez bardziej przedsiębiorczych imigrantów.

"Polish Mama’s Kitchen" to niewielka restauracja, która serwuje typowo polskie dania, jak krokiety czy uwielbiane przez Brytyjczyków pierogi. Jednak nastroje wśród właścicieli są pesymistyczne, ponieważ wiele polskich rodzin, które chętnie stołowały się tam, już wróciło do Polski.

"Wiele polskich rodzin planuje wyjechać tuż po nowym roku, albo po zakończeniu roku szkolnego. Wiele z nich twierdzi, że mogą znaleźć lepsze życie w innym kraju" – twierdzi właścicielka "Polish Mama’s Kitchen", Kaja Wasila-Bingham.

Mają go! Morderca Patryka Jeżmańskiego ZATRZYMANY

Jeśli trendy, o których mówią Polacy, mieszkający w Thetford sprawdzą się, to miasto opuści ponad 8 tys. osób, co będzie sporym problemem dla lokalnej gospodarki, która z pewnością ucierpi z uwagi na brak taniej siły roboczej.

 

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Schorzenia na które najłatwiej dostać PIP. Świadczenie może wynieść ponad 700 funtów

Najczęściej wsparcie otrzymują osoby z zaburzeniami psychicznymi oraz chorobami układu ruchu. Jednak jednocześnie kluczowa zasada pozostaje niezmienna: PIP nie ocenia choroby, tylko jej skutki.

Anglia rusza z masowymi testami na SMA u noworodków

Anglia ogłosiła szeroko zakrojony program badań przesiewowych na SMA, dzięki czemu walka z tą podstępną chorobą będzie łatwiejsza.

4 najdziwniejsze przesądy dotyczące latania samolotem. Niektóre katastrofalne w skutkch

Dlaczego ludzie dotykają samolotu, zanim do niego wsiądą?

Od czego zależą nazwy tras lotniczych?

Zobacz 4 najdziwniejsze przesądy dotyczące latania samolotem.

Fachowiec bez głosu to fachowiec bez awansu. Jak nowoczesne technologie pomagają Polakom zarabiać więcej za granicą

Za granicą liczą się nie tylko umiejętności. Coraz częściej o lepszej pracy i wyższych zarobkach decyduje skuteczna komunikacja.

Książka, która uczy alfabetu przez zabawę – idealna dla polskich rodzin w UK

Książka, która uczy dzieci alfabetu przez zabawę. Idealna dla polskich rodzin w UK i dzieci dwujęzycznych w wieku 4–8 lat.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie