Polak z Kent od kilkunastu godzin grozi, że skoczy z dachu

Od kilkunastu godzin w Margate w hrabstwie Kent trwają próby nakłonienia do zejścia na ziemię, mężczyzny, który grozi, że skoczy z dachu budynku. Sprawca całego zamieszania najprawdopodobniej jest Polakiem.

Na miejscu jest straż pożarna, policja, specjalny negocjator oraz tłumacz. Mężczyzna przebywa na dachu już od 2 w nocy. Cała okolica została zamknięta. Świadkom zdarzenia udało się sfotografować Polaka oraz nakręcić filmiki z jego udziałem, na których wyrzuca na znajdującą się 15 metrów pod nim ulicę fragmenty dachu. Strażacy przygotowali specjalny podnośnik przy pomocy, którego mieli nadzieję sprowadzić szaleńca na ziemie. Odmawia on jednak współpracy. Nie wiadomo. Z jakiego powodu Polak zdecydował się na tak desperacki krok.

„Policjanci są cały czas na miejscu. Wiele ulic w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca zdarzenia zostało zamkniętych. Dziękujemy wszystkim za cierpliwość i obiecujemy, jak najszybciej rozwiązać ten problem.” – mówi rzecznik miejscowej policji

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Uciekają z UK do Dubaju. Czy nowy trend dotyczy także Polaków?

Od dwóch lat Wielka Brytania traci przedsiębiorców i właścicieli...

Liczba wolnych miejsc pracy w UK spadła do najniższego poziomu od 5 lat

Coraz trudniej o pracę w UK. Najnowsze badanie wykazało, że liczba wolnych miejsc pracy spadła do najniższego poziomu od pięciu lat.

Rozliczenie z HMRC nawet kilkanaście razy rocznie? Problemy z MTD w praktyce

Nowy system Making Tax Digital wprowadzany przez HM Revenue and Customs miał uprościć podatki. W praktyce dla części samozatrudnionych i wynajmujących może oznaczać administracyjny maraton.

Prawa pracownicze w Wielkiej Brytanii – przewodnik

O prawach pracowniczych w Wielkiej Brytanii piszemy nieprzerwanie od...

Rewolucja w NHS. Wizyta u GB tego samego dnia będzie standardem?

Brytyjski rząd postawił na szybkie reagowanie na wyjątkowo pilne potrzeby – wizyty tego samego dnia mają być standardem. 

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie