Kamil Klonek stanął w poniedziałek, 8 czerwca 2026 przed Sądem Magistrackim w Southampton, oskarżony o udział w gwałtownych zamieszkach po protestach z 2 czerwca związanych z tragedią Henry’ego Nowaka. Dziś (11 czerwca 2026) odbyła się kolejna rozprawa, a decyzja sędziego szokuje. Sprawa wywołuje ogromne emocje zarówno wśród bliskich mężczyzny, jak i w polskiej społeczności w Wielkiej Brytanii.
Podczas rozprawy Kamil usłyszał zarzuty, zgodnie z którymi miał rzucić puszką po napoju w kierunku policji. Obrońca mężczyzny podkreślał jednak, że była to pusta puszka, która upadła na ziemię i nie została rzucona bezpośrednio w funkcjonariuszy. Zachowanie mężczyzny jest nagrane i stanowi dowód w sprawie. Kamil nie spowodował jednak żadnych obrażeń wśród policjantów ani uczestników protestu. Jak podkreśla obrona, jego zachowanie było emocjonalne, nie agresywne.
Podczas rozprawy Kamil nie przyznał się do winy. Sędzia rejonowy Henry Gordon zdecydował jednak o pozostawieniu Kamila w areszcie. Nie ma możliwości wyjścia za kaucją.
Dziś – 11 czerwca 2026 – odbyła się rozprawa przed Southampton Crown Court. Zgodnie z decyzją sędziego Kamil spędzi w więzieniu ponad 5 miesięcy oczekując na proces, który odbędzie się 30 listopada 2026 roku. Surowa decyzja sędziego jest trudna do zrozumienia, szczególnie, że mężczyzna nie ma kryminalnej przeszłości, jego czyn wydaje się pokierowany emocjami, a w domu czeka na niego narzeczona i malutkie dziecko. Narzeczona Marta jest w bardzo trudnej sytuacji emocjonalnej i finansowej. Po dzisiejszej rozprawie Pani Marta otworzyła zbiórkę na pokrycie obrony Kamila w sądzie oraz pokrycie obecnych, przytłaczających kosztów życia, które przerastają rodzinę po tym, jak Kamilowi odmówiono kaucji i została sama z wszystkimi, rosnącymi kosztami życia.
„Przebywa w więzieniu jak najgorszy kryminalista”
Decyzja sądu o odmowie wyjścia za kaucją szczególnie poruszyła rodzinę Kamila. O dramatycznej sytuacji opowiedziała nam bliska przyjaciółka – Iza, która stara się pomóc oskarżonemu i jego rodzinie. Mężczyzna od 13 lat mieszka i pracuje w Wielkiej Brytanii. Posiada settled status, pracuje jako operator koparki i jest obecnie jedyną osobą utrzymującą rodzinę.
W domu została jego narzeczona Marta, która obecnie przebywa na urlopie macierzyńskim. Kobieta opiekuje się 6-miesięcznym dzieckiem oraz dwójką nastolatków. Jest fryzjerką, ale obecnie nie pracuje zawodowo. Bez wsparcia finansowego Kamila sytuacja rodziny staje się bardzo trudna. Brakuje na rachunki, czynsz. Ogromnych pieniędzy potrzeba na pomoc prawną.
– Przebywa w więzieniu jak najgorszy kryminalista – mówi w rozmowie z Polish Express Iza, wieloletnia przyjaciółka rodziny.
Jak podkreśla, Kamil nigdy wcześniej nie miał poważnych problemów z prawem. Jedynym incydentem w jego przeszłości było zatrzymanie za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu osiem lat temu, co zakończyło się utratą prawa jazdy.
„Po prostu go zabrali”
W rozmowie z Polish Express Iza wyjaśnia, że Kamila zatrzymano podczas sobotnich masowych aresztowań związanych z protestami w Southampton. Do jego domu wieczorem przyszło sześciu policjantów.

– Kamil kąpał wtedy dziecko. Po prostu go zabrali – relacjonuje kobieta.
Bliscy mężczyzny podkreślają, że udział w demonstracjach był dla niego reakcją na tragedię Henry’ego Nowaka, która odbiła się szerokim echem w całej Wielkiej Brytanii. Jak mówią, Kamil po prostu czuł, że powinien tam być. Czuł, że śmierć Henry’ego Nowaka to także jego sprawa. Według ich relacji, rzucenie puszki było chwilą emocji podczas napiętej atmosfery protestu. Rodzina i znajomi Kamila zwracają uwagę na ogromną dysproporcję między zarzucanym mu czynem a decyzją o pozostawieniu go w areszcie bez prawa do kaucji.
W oczekiwaniu na kolejną rozprawę

Zdaniem bliskich Kamila, sąd może podchodzić do spraw związanych z protestami wyjątkowo surowo, chcąc wysłać mocny sygnał po wydarzeniach, które wstrząsnęły opinią publiczną w całym kraju.
Tymczasem rodzina Kamila czeka na kolejną rozprawę i liczy, że sąd ponownie przeanalizuje decyzję dotyczącą aresztu. Dla jego narzeczonej i dzieci każdy kolejny dzień bez wsparcia jedynego żywiciela rodziny oznacza coraz trudniejszą sytuację.
Polacy licznie uczestniczyli w demonstracji, teraz wielu ma problemu
Sprawa ma charakter rozwojowy. Jak dowiedział się Polish Express, oprócz Kamila Klonka zatrzymany został także drugi Polak, 45-letni Mariusz Sz.. Mężczyzna przyznał się do stawianych mu zarzutów „violent disorder” i przebywa w areszcie. Z naszych informacji wynika również, że policja prowadzi działania wobec kolejnych Polaków mogących mieć związek z protestami. Będziemy na bieżąco informować o nowych ustaleniach i dalszym przebiegu postępowania.
