Polak znalazł wrak myśliwca RAF-u z II Wojny Światowej, który wywołał… dyplomatyczny skandal!

Polski pracownik firmy paliwowej, Jakub Perka pracujący w Egipcie dokonał w 2012 na tamtejszej pustyni niesamowitego odkrycia. Odnalazł bowiem wrak samolotu Curtiss P40 Kittyhawk, który w okresie II Wojny Światowej służył w barwach brytyjskiego lotnictwa.

Jakub Perka odnalazł samolot w maju 2012 roku w miejscu oddalonym ponad 320 km od najbliższego miasta. Maszyna wyprodukowana na zlecenie lotnictwa USA przeleżała pod piaskami egipskiej pustyni nietknięta przez ponad 70 lat i stanowi unikalny zabytek techniki lotniczej oraz brytyjskiego lotnictwa.

Przerzucali cudzoziemców z Polski do Wielkiej Brytanii. Szajką kierowała 52-letnia kobieta

- Advertisement -

Wiadomo, że samolot się rozbił, ale przy maszynie znaleziono ślady prowizorycznego schronienia, co sugeruje, że pilot – sierżant Dennis Copping mógł przeżyć katastrofę, ale zmarł z powodu odniesionych ran i braku dostępu do opieki medycznej. Jednak jego ciała nigdy nie odnaleziono.

W 2015 roku znalezisko Polaka próbowało sprowadzić brytyjskie muzeum RAF-u, które proponowało na wymianę myśliwiec Spitfire ze swojej własnej kolekcji, ale starania spełzły na niczym, ponieważ ostatecznie Kittyhawk trafił do muzeum militariów El-Alamein na południowy-zachód od Aleksandrii.

Samolot został odnowiony przez egipskie muzeum w sposób, którzy brytyjscy historycy określili jako "obrzydliwy i niezadowalający". Maszyna została pomalowana na kolor żółty,  a na dziobie zostały namalowane zęby rekina. Eksperci są zgodni, że Curtis P40 Kittyhawk powinien być ocalony, ale pozostać nietknięty jako pomnik na cześć jego pilota, sierżanta Coppinga.

 

 

 

"W tym miejscu, gdzie stoi P40 Curtis, nie ma ani jednego słowa o sierżancie Coppingu. Co prawda, wiele z tych maszyn miało namalowane zęby, ale wiemy, że ten konkretny tego nie miał" – powiedział Andy Saunders, redaktor naczelny "War Magazine".

Saunders wskazuje, że Egipcjanie są głusi na prośby Brytyjczyków, ale nie zamierzają ich spełniać, ponieważ "na ich terenie toczyła się wojna, ale bez ich udziału". Poza tym w "brytyjskich muzeach z pewnością znajduje się wiele eksponatów, które Egipcjanie chcieliby mieć znowu u siebie".

Sprawa samolotu Curtiss P40 Kittyhawk znalezionego przez Jakuba Perka zdążyła już wywołać dyplomatyczny zgrzyt między Wielką Brytanią, a Egiptem. Jak wspomnieliśmy wcześniej, w 2012 roku muzeum RAF-u, którego patronem jest sam książę Filip, chciało dokonać wymiany unikalnego samolotu Supermire Spitfire na Kittyhawka. Maszyna została przekazana do Egiptu, ale w zamian nie otrzymano zupełnie nic. Warto przy tym wiedzieć, że nielatający egzemplarz Spitfire'a jest watry ponad 200 tys. funtów, a w pełni sprawny już 3 mln funtów.

Starając się o brytyjski paszport pomylił termin rejestracji i teraz grozi mu za to deportacja

Pozostaje tylko przykrość, że tak cenny samolot odnaleziony przez Polaka, stał się przyczyną dość sporego zamieszania na poziomie międzynarodowym.

 

 

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Koniec epoki kopert. NHS przenosi szpitalne formalności do telefonu

Z aplikacji NHS korzysta około 41 milionów osób, a wkrótce dojdą do niej kolejne funkcje.

ZUS w Polsce wyniesie ponad 400 funtów miesięcznie. Doceńmy HMRC

W Polsce właśnie zapowiedziano wzrost składek dla samozatrudnionych. Mają one wynieść ponad 2000 złotych miesięcznie.

Przejście z DLA na PIP. Najczęstsze problemy rodziców i młodzieży ze zmianą świadczenia

Przejście z DLA na PIP zaczyna się formalnie od listu z Department for Work and Pensions. DWP zaprasza młodą osobę do złożenia nowego wniosku. Wówczas zaczynają się trudności, stres i obawy o pieniądze na leki.

Tysiące rodzin przepłacają za Council Tax. Polacy w UK też dostają po kieszeni

Część mieszkańców do dzisiaj finansuje zawyżone rachunki i nie ma o tym pojęcia.

Dwóch Brytyjczyków wróciło do UK ze statku objętego hantawirusem

Dwie osoby, które przebywały na pokładzie statku wycieczkowego MV Hondius, gdzie wykryto ognisko hantawirusa, wróciły już do Wielkiej Brytanii.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie