Polska ambasada w Londynie nie płaci za wjazd do miasta?

Brytyjski minister stanu resortu spraw zagranicznych przedstawił w środę listę państw, których ambasady zalegają z opłatami za wjazd do centrum stolicy Wielkiej Brytanii.

Polska nie jest jedynym krajem, który zalega z opłatami za wjazd do centrum Londynu. W środę minister stanu resortu spraw zagranicznych przedstawił brytyjskiemu parlamentowi listę państw, które mają takie zaległości, a wśród nich znalazła się właśnie polska ambasada.

REKORDOWA liczba dzieci odebranych rodzicom przez social services!

- Advertisement -

Polska placówka dyplomatyczna jest na siódmym miejscu listy, a z przedstawionego dokumentu wynika, że tylko do końca 2016 roku na ambasadę nałożono 31,8 tys. opłat opiewających w sumie na 3,9 mln funtów.

Jednak polskie zaległości bledną na tle "konkurencji", ponieważ znajdujące się na pierwszym miejscu Stany Zjednoczone posiadają zaległości w wysokości 11,5 mln funtów. Na kolejnych miejscach są Japonia (7,6 mln funtów), Nigeria (6,5 mln funtów), Rosja (5,6 mln funtów), Indie (5 mln funtów) oraz Niemcy (4,2 mln funtów). Wszystkich państw, które znalazły się w tym niechlubnym zestawieniu jest 80, a kwota zaległości wynosi w sumie ponad 105 mln funtów.

Sprawa opłat nie jest jednak taka jednoznaczna, ponieważ część państw powołała się na Konwencję Wiedeńską z 1963 roku. Jeden z jej zapisów mówi, że zakazane jest pobieranie jakichkolwiek podatków od misji dyplomatycznych. Takie stanowisko przyjęła placówka amerykańska w 2005 roku, ale mimo tego jest ona największym dłużnikiem stolicy Wielkiej Brytanii.

 

 

 

O opłatach za wjazd do centrum Londynu było głośno w 2011 roku, kiedy Wielką Brytanię odwiedził prezydent Barack Obama, który podczas swojej wizyty poruszał się specjalną limuzyną otoczoną kordonem policyjnym. Po zakończeniu wizyty władze Londynu wysłały USA fakturę za wjazd do centrum miasta.

Polscy dyplomaci najprawdopodobniej zastosowali tą samą zasadę co USA i konsekwentnie nie wnoszą opłat za wjazd do miasta. Okazuje się, że ambasada w Londynie nie jest jedyną polską placówką dyplomatyczną, która ma podobne problemy. Władze Nowego Jorku wyliczyły w 2001 roku, że polscy dyplomaci zalegają z mandatami za złe parkowanie na kwotę 70 tys. dolarów.

Strona amerykańska wysyłała do naszej jednostki pisma wzywające ją do uiszczenia zaległych opłat, ale Polacy za każdym razem odpowiadali, że jest to prześladowanie ze strony władz. Amerykanie poradzili sobie jednak w sprytny sposób, ponieważ władze Nowego Jorku zmieniły przepisy.

Boris Johnson zapewnia, że Polacy będą nadal "mile widziani" w UK po Brexicie

W Nowym Jorku wprowadzone zostały więc przepisy umożliwiające odholowanie pojazdu, na którym ciążą niezapłacone mandaty na kwotę wyższą niż 230 dolarów. Zasada ta dotyczy także pojazdów konsularnych. Czy więc tak samo postąpią władze w Londynie?

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Brytyjski sąd wydał zgodę na ekstradycję Stuu. Pandora Gate

Pandora Gate to jedna z największych afer w polskim...

Jak wymienić stare funty wycofane z obiegu? Jakich funtów nie przyjmie kantor w Polsce?

Jeśli jesteście w posiadaniu starych funtów, które zostały wycofane...

Bieda w UK to nowa rzeczywistość. Jest najgorzej od 2021 roku

Bieda w UK to nowa rzeczywistość. Coraz więcej osób nie ma pieniędzy na jedzenie, leki czy rachunki. Miliony ludzi, pomimo pracy i świadczeń codziennie w sklepie wybierają między chlebem a masłem.

Największe problemy najemców mieszkań komunalnych w Londynie

Problemy mieszkań komunalnych w Londynie stały się czymś więcej niż kwestią techniczną. To również problem zaufania między lokatorami a instytucjami odpowiedzialnymi za ich domy.

DWP ściga beneficjentów, a pracownicy wyłudzili 600 tys. funtów!

Według informacji DWP ponad 600 tys. funtów zostało utraconych wskutek oszustw dokonanych przez osoby pracujące dla resortu. Urząd nie ujawnił jednak publicznie szczegółów dotyczących liczby sprawców.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie