Informacja o śmierci Prince’a, wstrząsnęła światem. Przez krytyków i znawców uważany był za giganta popu, którego wpływ na muzykę jest nieoceniony. Był genialnym piosenkarzem o charakterystycznym głosie, wybitnym instrumentalistą i autorem niebanalnych tekstów. Znaleziono go martwego w jego domu w Chanhassen w Minnesocie. Prince zaledwie sześć dni przed śmiercią poleciał prywatnym odrzutowcem i lądował awaryjnie w Molinie w Illinois, gdzie przewieziono go do najbliższego szpitala. Jak poinformowano wtedy, gwiazdor miał się tam znaleźć ze względu na poważne powikłania po grypie. Serwis TMZ twierdzi jednak, że historia z powikłaniami jest mało prawdopodobna. Zastanawiający jest fakt, że artysta lądował awaryjnie w Molinie, choć był zaledwie 48 minut od pierwotnego celu podróży. Portal powołując się na swoje źródła w owym mieście twierdzi, że Prince został przewieziony do tamtejszego szpitala w największym pośpiechu, by podano mu zastrzyk ratujący życie „save shot”. Stosuje się go, by zniwelować działanie narkotycznych opiatów takich jak morfina i kodeina. Jak podaje TMZ lekarze zalecali podobno, by piosenkarz został w szpitalu przez 24 godziny, jednak ze względu na brak możliwości zapewnienia mu prywatnego pokoju, artysta zdecydował się opuścić szpital i wrócić prosto do domu. Sprawą zajęli się już śledczy, którzy próbują ustalić prawdziwą wersję wydarzeń.
Muzykę miał we krwi
Prince na świat przyszedł 7 czerwca 1958 roku w Minneapolis, a jego ojciec był muzykiem jazzowym, a matka śpiewaczką. Od dziecka był muzycznym samoukiem, który wykazywał nie tylko zdolności instrumentalne, ale także wokalne. Jego rodzice rozstali się kiedy miał 10 lat, a swoją wielką miłość do muzyki odkrył gdy partner jego matki zabrał go na koncert Jamesa Browna. Swój debiut miał w wieku 14 lat ze zespołem „Grand Central”, który później przyjął nazwę „Champagne”. Od tej pory muzyk współtworzył wiele projektów muzycznych i stale nagrywał własne kawałki, przez co został dostrzeżony przez wytwórnię. Prince szybko rozpoczął pracę nad debiutanckim albumem, który finalnie nazwano „For You”. Artysta nie tylko sam skomponował utwory, zaśpiewał je, ale także nagrał wszystkie partie instrumentalne. Wydana w 1978 roku płyta nie odniosła jednak wielkiego sukcesu. Kolejny krążek sprzedał się już znacznie lepiej i pozwolił Prince’owi uzyskać większą niezależność. Przełomem okazała się płyta „Dirty”, która pokazała nie tylko fenomenalną muzykalność artysty, ale także jego bardziej kontrowersyjną stronę. Piosenki niejednokrotnie poruszały tematykę seksu, a jego show stawały się bardzo zmysłowe. Choć przysporzyło mu to wiele fanów, to jednak bardziej konserwatywna część społeczeństwa niejednokrotnie próbowała oprotestować jego koncerty. Zaledwie dwa lata później, w 1982 roku, rozpoczął się dla Prince’a okres międzynarodowej kariery. Stacja MTV promowała jego piosenkę „Little red Corvette”, która z miejsca stała się hitem. Rozpoznawalność, którą uzyskał w ten sposób nie mogła się jednak mierzyć ze sławą jaka spadła na Prince’a po wydaniu płyty „Purple Rain”. Dzięki temu krążkowi artysta dołączył do grona absolutnych ikon świata muzyki. W między czasie Prince kręcił filmy i występował w nich. Nie chcąc spocząć na laurach wciąż nagrywał kolejne albumy i wspomagał artystów takich jak Madonna, z którą posądzano go o romans.

Książę nadal w formie
Jego kolejne płyty odnosiły większe i mniejsze sukcesy, jednak kreatywność Prince’a nie znała granic. W 2004 roku wydał słynny album „Musicology”, który uzyskał doskonałe recenzje i osiągnął spory sukces sprzedażowy. Trzy lata później artysta wystąpił na Super Bowl dając show, które na zawsze wpisze się w historię muzyki, a które obejrzało aż 140 milionów widzów. Do dziś najwięksi artyści świata starają się powtórzyć sukces geniusza, jednak on wciąż pozostawia ich daleko w tyle. Już w 2009 zdecydował się uruchomić stronę internetową, za pośrednictwem której udostępniał fanom swoje kolejne projekty.
https://youtu.be/CEFyP-Q7CVE
Wielki temperament
W sumie Prince wydał aż 49 albumów, które rozeszły się w nakładzie ponad 100 milionów na całym świecie. Zdobył aż 7 nagród Grammy przy 49 nominacjach. Lista jego dokonań jest niezwykle długa a muzyka, którą tworzył jest połączeniem popu, rocka, soulu, funku czy jazzu. Prince nie zamykał się w sztywnych ramach i nieustannie zaskakiwał swoich fanów. Jego wpływ na muzykę jest nieoceniony, wciąż jest mnóstwo artystów, którzy chętnie korzystają ze spuścizny artysty i inspirują się nią. Prowadził życie prawdziwego rock’n’rollowca. Choć liczył zaledwie 158 cm, to potrafił rozkochać w sobie miliony kobiet, a jego nietuzinkowe kreacje przejdą już do historii. Świat muzyki stracił kolejnego wielkiego twórcę, którego nic i nikt nie zdoła zastąpić.

