Jak czytamy na łamach portalu "Lincolnshire Live" 55-letniemu Sławomirowi K. przed sądem Lincoln Crown Court postawiono zarzuty w sprawie bardzo nietypowej zbrodni.
Jak wykazało śledztwo nasz rodak miała handlować przez internet… kością słoniową! Mężczyzna mieszkający na co dzień w Spalding przyznał się, że na jednym z popularnych portali aukcyjnych nabył nieobrobione ciosy (czyli przekształcone górne siekacze) słoni, a także handlował biżuterią oraz innymi wyrobami z kości słoniowej. Do tych przestępstw miało dojść między majem 2013 roku, a majem 2017.
Podczas środowej rozprawy w sądzie w Lincoln K. przyznał się w sumie do dziewięciu zarzutów związanych z ustawą o ochronie gatunków zagrożonych wyginięciem, która w Wielkiej Brytanii obowiązuje od 1997 roku. Mężczyzna, któremu w zrozumieniu postępowania sądowego pomagał tłumacz, zasłaniał się swoją niewiedzą – zapewniał, że nie miał pojęcia, że kupuje wyroby kości słoniowej.
Wyrok w sprawie tego nietypowego przestępstwa ma zapaść 16 października. Do tego czasu oskarżony przebywać będzie na zwolnieniu warunkowym, a sędzia John Pini będzie miał czas, aby rozważyć wysokość kary dla Polaka, który dopuścił się dość rzadkiej zbrodni.
– To bardzo niezwykły obszar, który jest dla mnie nowy – komentował sędzia Pini. – Są to poważne przestępstwa z oczywistych powodów. Zabijanie słoni dla zysku nie może być tolerowane – dodawał. Wspomniał również o wydaniu "odstraszającego wyroku", więc ostatecznie może skończyć się na dotkliwej dla Polaka karze.
