Rozstanie z rachunkiem do zapłacenia

Do napisania tego tekstu skłoniły mnie obserwacje związków znajomych par i opowieści spotkanych osób o tym, w jak „ekonomiczny” sposób się rozstawały. Nie mam własnych doświadczeń tego typu, choć rozliczanie po rozstaniu – co do kogo należy i co kto zabiera – nie jest mi obce, jak każdej osobie, która w związku była i przechodziła rozstanie.

Rachunek z Excela

Sytuacje, w których ludzie dokładnie rozliczają wszystkie dobra materiale, które razem nabyli lub usługi, z których skorzystali, z dokładnością co do grosza, zwykle wzbudzają w nas emocje. Jak to się dzieje – myślimy – że para, która do niedawna obdarzała się uczuciem, deklarowała miłość, dziś nie potrafi się ze sobą porozumieć i rozlicza koszty wspólnego życia. – Kiedy rozstałem się ze swoją narzeczoną, ona przesłała mi w Excelu plik, z dokładnymi rozliczeniami związanymi z tym, za co mam jej oddać pieniądze – wspomina Kuba. – Prawda jest taka, że rozstaliśmy się, bo się przestaliśmy dogadywać – ona miała inne oczekiwania wobec życia, ja inne. Mnie wystarczyła moja pensja, ona zarabiała kilka razy więcej. I mimo, że jej nie prosiłem o nic, zażądała zwrotu pieniędzy za wyjazd na Kubę, na której byliśmy „ratować” nasz związek. To było kilka tysięcy złotych. Wcześniej mówiła, że nie ma to dla niej znaczenia, kto płaci. Ona miała pieniądze, więc zapłaciła. Często stawiała także kolacje w restauracjach, wspólne SPA. Ja na ogół nie miałem z tym problemów. Dodam, że to nie było też tak, że byłem jej utrzymankiem, bo za mieszkanie i jedzenie płaciliśmy pół na pół. Ale ona miała taki gest. Nie wiem, co jej strzeliło do głowy, kiedy się rozstawaliśmy. Napisała, że jestem facetem i powinienem mieć swój honor. Nie bardzo wiem, jak to rozumieć. Wcześniej jej nie przeszkadzało, że płaci za wszystko – dodaje Kuba.

- Advertisement -

Na ogół sytuacja bywa odwrotna, ponieważ mężczyźni zarabiają statystycznie więcej od swoich partnerek. I oczywiście znam historie podobne z odwrotnym scenariuszem. Interpretacja takiego zachowania może być różna. Jedni są zranieni porażką nieudanego związku, są źli na partnera, że nie podejmuje prób walki o związek. I być może w sytuacji mojego bohatera taka sytuacja miała miejsce. W związku z tym jego partnerka wystawiła mu rachunek do zapłaty. Tym bardziej bolesny dla niego, że nawiązała do tradycyjnej roli mężczyzny, który „powinien” – w sensie społecznych powinności – utrzymywać swoją partnerkę. Pamiętając o tym, że on nie ma środków żeby jej zwrócić finansowy dług. Pomijając motywacje, to zachowanie może zniszczyć pozytywne wspomnienia, jakie łączyły parę. Ich znajomi komentując jej zachowanie, mówili, że zachowała się „bez klasy”. Niestety, ludzie, niezależnie od tego, czy to kobiety, czy mężczyźni, mocno zranieni, posuwają się do takich działań.

Partnerka jako inwestycja

Bywa też i tak, że najzwyczajniej w świecie traktują drugą połowę nie po partnersku, ale jako rodzaj własności, w który się inwestuje. W takiej sytuacji znalazła się Patrycja, która zakochała się w kilka lat od siebie starszym mężczyźnie. Ona jeszcze studiowała, on miał już własny, dobrze prosperujący biznes. Wzięli ślub i przez kilka lat ich związek był udany. Oboje pracowali, choć dysproporcje w zarobkach były olbrzymie. Jej mąż zarabiał kilkadziesiąt razy więcej niż ona. Niestety, częste nieobecności męża spowodowały, że zaczęli się od siebie oddalać, coraz częściej dochodziło do kłótni, nieporozumień.

W końcu Patrycja stwierdziła, że dłużej tak nie może żyć i powiedziała mężowi, że chce się rozwieść. Nie spodziewała się, że on od razu się zgodzi. A on odpowiedział „w porządku”. Po tygodniu otrzymała pismo od jego prawników z dokładnie wyliczonymi kwotami do zwrotu za wspólne życie. Były w nim wspólne wyjazdy, opłaty za dom, prezenty, które od niego dostała, a także wycena prezentów ślubnych, które mogła zatrzymać po zapłacie 50 proc. wyceny. Była w totalnym szoku. Być może jej mąż próbował ją w ten sposób „ukarać” lub dać jej do zrozumienia, że bez niego jej sytuacja diametralnie się pogorszy i nie będzie w stanie spłacić długów. Być może takim zachowaniem chciał ją przekonać, żeby z nim została.

Nie wiem, niestety, jak ich losy dalej się potoczyły. Jednak to bardzo trudne, kiedy partner daje ci odczuć, że traktuje cię jako inwestycję. Jeśli decydujesz się odejść, musisz pokryć finansowe straty, skoro „inwestycja” w szczęśliwe życie razem, się nie udała, bo „tobie” się odwidziało. Trudno się także nie zgodzić z tym, że często nie da się pokryć inwestycji emocjonalnych, ponieważ rana po takim potraktowaniu jest bolesna i długo się nie goi. Szczególnie wtedy, kiedy nie spodziewaliśmy się takiego obrotu sprawy.

Rachunek za obsługę domu

Bywają i takie sytuacje, w których jedna ze stron wystawia rachunek za poświęcony czas i czynności wykonywane na rzecz wspólnego domu i rodziny. W pierwszym przypadku partnerka zażądała od swojego byłego już partnera zapłaty za czas poświęcony na wykonywanie obowiązków domowych. Nie pracowała zawodowo, lecz opiekowała się jego chorą matką. Miała nadzieję, że w przyszłości się pobiorą.

Po dwóch latach wspólnego życia, mężczyzna zmienił zdanie w tej kwestii. Z kolei jego partnerka podsumowała wszystkie godziny związane ze sprzątaniem, gotowaniem, prasowaniem, praniem i opieką nad jego matką. Rachunek z dwóch lat wynosił około 100 tysięcy złotych. Dodam, na marginesie, że kiedyś moi studenci próbowali podliczyć, ile by należało zapłacić osobie, która zajmuje się domem i sama nie pracuje zawodowo. Wyceny były różne, ale oscylowały między 4-7 tysięcy złotych netto.

Kiedy myślimy o kobietach w takich sytuacjach, jest większe przyzwolenie i zrozumienie takich zachowań, bo w tradycyjną rolę kobiety jest wpisana opieka nad domem. Co innego, gdy w takiej sytuacji znajdzie się mężczyzna, który dla rodziny i domu, poświęcił swoje życie zawodowe i żąda od żony alimentów. Wtedy ocena społeczna jest surowsza, bo krytyczniej podchodzimy do jego decyzji „przecież sam chciał być kogutem domowym” – można usłyszeć.

Przypomniały mi się słowa jednej z piosenek Sylwii Grzeszczak: „Cena nie gra roli dziś, kupiliśmy prawie wszystko, ale wciąż nie mamy nic”. Jak widać, cena czasem odgrywa rolę i to bardzo dużą. Cena za emocje. Wierzę, że niektórzy wystawiając rachunki partnerom za wspólne życie, wystawiają je tak naprawdę, bo nie potrafią sobie w inny sposób poradzić z żalem, smutkiem, złością, zranieniem i pustką po skończonym związku. Każda z tych sytuacji jest inna, każdą trudno ocenić, bo nie ma czarno-białych sytuacji, zero-jedynkowych odpowiedzi.

Julita Czernecka

logo

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Konto brytyjskie z uczciwym kursem

Banki w UK potrafią doliczyć nawet 3-5% marży do każdego przelewu do Polski lub innego kraju. Wysyłając £1000 przez Wise, odbiorca otrzyma średnio o 150-250 PLN więcej niż przy tradycyjnym przelewie bankowym.

Teksty tygodnia

Wirus polio wykryty w Londynie. Czy istnieje zagrożenie dla zdrowia?

Wirus polio został zidentyfikowany w próbce ścieków pobranej 2 marca. Od tego momentu służby prowadzą intensywne badania środowiskowe. Ich celem jest ustalenie, czy mamy do czynienia z pojedynczym przypadkiem zawleczenia wirusa, czy też z początkiem jego lokalnego rozprzestrzeniania.

Puby i restauracje planują zwolnienia tysięcy pracowników

Od kwietnia wzrastają podatki i koszty zatrudnienia dla branży hotelarsko-gastronomicznej. Firmy już zapowiedziały, że przeprowadzą duże zwolnienia pracowników.

Pracujesz? Masz dziecko w wieku do 11 lat? Sprawdź, czy przysługuje Ci 2000 funtów rocznie?

Program skierowany jest przede wszystkim do rodzin pracujących. Znaczenie ma tu nie tylko fakt zatrudnienia, ale także poziom dochodów. Dowiedz się, czy i Tobie należy się wsparcie.

Ekstremalne natężenie ruchu na drogach w długi weekend

W ten długi weekend natężenie ruchu na drogach ma być największe od 2022 roku. Planowanych podróży będzie ponad milion więcej niż rok temu.

Masz czas tylko do 5 kwietnia! Po tej dacie 20 tys. funtów w ISA przepada

W bieżącym roku podatkowym limit wpłat wynosi 20 000 funtów. Najważniejsze jest jednak to, że niewykorzystany limit nie przechodzi na kolejny rok. Dlatego niewykorzystana kwota przepadnie!

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie