Jak podał Border Telegraph, brytyjski regulator Ofcom nadzorujący rynek mediów i telekomunikacji wzywa firmy technologiczne do zdecydowanego zwiększenia ochrony dziewcząt i kobiet w sieci. Impulsem były rosnące przypadki nadużyć szczególnie wobec pań działających w polityce, sporcie i ogólnie – uczestniczących w życiu publicznym.
Dzisiaj cyfrowa przestrzeń często nie spełnia swojej podstawowej roli: zamiast umożliwiać swobodny udział w życiu publicznym, staje się miejscem systemowego zastraszania. Zwłaszcza kobieta w internecie jest narażona na ataki – wskazał Ofcom.
Rosie Wrighting jako twarz hejtu na tle płci i wieku
Wskazówki Ofcomu to odpowiedź nie tylko na statystyki, lecz także na konkretne doświadczenia kobiet. Najmłodsza, 28-letnia dziś posłanka Rosie Wrighting wielokrotnie mówiła o obraźliwych atakach, z którymi jako bardzo aktywna kobieta w internecie musi się mierzyć – od przezwisk po poddawanie w wątpliwość jej kompetencji.
Tego typu komentarze, z pozoru banalne, zniechęcają wiele kobiet do kariery publicznej. A gdy przemoc cyfrowa przeniesie się do realu, jej konsekwencje będą jeszcze większe.
Timeout dla hejterów powinien skłonić ich do przemyśleń
Ofcom przedstawił zestaw zaleceń dla platform społecznościowych, serwisów randkowych, gier oraz stron z treściami dla dorosłych. Proponowane rozwiązania obejmują m.in. ograniczanie liczby publikowanych komentarzy, a także timeouty dla kont wielokrotnie naruszających zasady.

Regulator sugeruje wprowadzenie narzędzi umożliwiających szybkie blokowanie wielu kont jednocześnie oraz łatwiejsze ustawianie profili jako prywatnych. Szczególną uwagę poświęcono też technologii „hash-matching”, pozwalającej wykrywać i usuwać bez zgody opublikowane intymne materiały.
Ofcom stawia ultimatum: działajcie teraz!
Dame Melanie Dawes, szefowa Ofcom, mówi wprost: sektor cyfrowy musi natychmiast zadziałać, jeśli chce odwrócić negatywny trend. Regulator zapowiedział publikację raportu w 2027 roku, oceniającego postępy branży. Jeśli firmy nie wdrożą zaleceń, Ofcom rozważy rekomendowanie zmian legislacyjnych, by wymusić wzmocnienie ustawy o bezpieczeństwie online.
Wspólny przekaz jest jednoznaczny: firmy technologiczne mają obowiązek chronić użytkowniczki przed przemocą w sieci, a Ofcom zamierza pociągnąć branżę do odpowiedzialności.

