Polski kierowca miejskiego autobusu mieszkający w szkockim Stirling z ukrycia robił zdjęcia i nagrywał filmy kobietom na ulicy. 59-letni zboczeniec przed sądem tłumaczył się, że w ten sposób chciał pokazać swojej żonie jak ubierają się Szkotki…
Grzegorz Gołębiowski przez około 17 miesięcy zgromadził imponującą kolekcję rejestrowanych z ukrycia "materiałów". Policja zabezpieczyła 3566 zdjęć kobiet w różnym wieku, od nastolatek po panie ze skończoną trzydziestką, które skupiały się głównie na ich piersiach, pośladkach i nogach. "Fotograf" na swoje "ofiary" polował w różnych miejscach – między innymi na kampusie Stirling University, na przystankach autobusowych i ruchliwych ulicach.
CZYTAJ WIĘCEJ NA POLISHEXPRESS.CO.UK
