Fot. Twitter
25 lat więzienia za gwałt i morderstwo nastolatki – taki wyrok usłyszał 18 lat temu Tomasz Komenda. Wczoraj Sąd Najwyższy uniewinnił Polaka, którego historią żyją media na całym świecie.
O tragicznej historii Tomasza Komendy pisze dziś m.in. dziennik „Daily Mirror”. 42-letni obecnie mężczyzna został skazany za brutalny gwałt i morderstwo, których dokonano w nocy z 1 grudnia 1996 roku na 1 stycznia 1997 roku. Do zbrodni doszło w Miłoszycach na Dolnym Śląsku, a Tomasza Komendę skazano na podstawie śladów ugryzień pozostawionych na ciele zamordowanej 15-latki. W 2003 r. biegli stwierdzili, że ślad ugryzienia „z całą pewnością” jest identyczny z gipsowym odlewem uzębienia Komendy. „Z całą pewnością przyporządkowujemy, że od dowodowego uzębienia oskarżonego powstały ślady ugryzienia na piersi denatki, będące przedmiotem naszej wspólnej opinii” – orzekli eksperci.
Do uznania Tomasza Komendy winnym zbrodni doprowadziły także wyniki badań DNA i tzw. ślad zapachowy. Materiał do badań DNA został zabezpieczony z włosa znalezionego na czapce pozostawionej na miejscu zbrodni. Z tej samej czapki pobrany wyizolowany został także ślad zapachowy, który psy policyjne powiązały trzy lata później z Tomaszem Komendą.
Hrabstwo Essex: Skandaliczne graffiti "Polish go home" oburza lokalną społeczność
Wiosną tego roku okazało się jednak, że w sprawie Tomasza Komendy doszło 18 lat temu do poważnych błędów, a śledczy wykazali się brakiem staranności i brakiem profesjonalizmu. Po zdobyciu nowych dowodów, prokuratura i policja ustaliły, że Tomasz Komenda nie tylko nie jest niewinny, ale też że dowody przeciwko niemu zostały do niego dopasowane na siłę, aby tylko udało się zamknąć sprawę. Okazało się, że w przypadku każdego z dowodów popełniono karygodne błędy.
Tomasz Komenda został właśnie uniewinniony przez Sąd Najwyższy https://t.co/DFLOjW24l1 pic.twitter.com/OJeAOPTohs
— Katarzyna Szewczuk (@Szewczukasia) May 16, 2018
Już w marcu sąd penitencjarny we Wrocławiu zwolnił warunkowo Tomasza Komendę z więzienia. Prokuratorzy stwierdzili, że dowody świadczące wcześniej o winie 42-latka, dziś wskazują na jego niewinność. Zgodził się z tym także wczoraj Sąd Najwyższy, który uniewinnił Tomasza Komendę od zarzucanych mu czynów. Po wyjściu z sali sądowej 42-latek nie krył radości i zapowiedział, że teraz powalczy o odszkodowanie, a później będzie chciał założyć rodzinę.
