Jeżeli już straciłeś wiarę w ludzkość i uważasz, że nie ma już promyka nadziei, że nasz gatunek jest zdolny do wielkich czynów, koniecznie poznaj historię tej dziewczynki, która mając zaledwie 5 lat dokonała niesamowitego wyczynu! Mowa o Lexi Shymanski!
Na początku wakacji Angela Shymanski wracała samochodem z Calgary do rodzinnego Prince George, wioząc w aucie swoje dzieci. Całkiem niespodziewanie straciła przytomność i auto z dużą prędkością zjechało z drogi, przebiło się przez barierkę ochronną i spadło w przepaść, zatrzymując się na drzewie. Lexi była jedyną osobą, która nie straciła przytomności i jak się później okazało zimnej krwi. Zobaczyła że jej mama była nieprzytomna, a brat głośno płakał. Co działo się w głowie tej małej dziewczynki, jest trudne do przewidzenia, ale prawdopodobnie mimo paraliżującego strachu podjęła działanie! Wypięła się z fotelika i pokonała na boska na ponad 12-metrową skarpę.
https://www.youtube.com/watch?v=_az23eNmaYM
Gdy znalazła się już na drodze zatrzymała zbliżające się auto i powiedziała co się stało. Mężczyzna, który wyciągnął z samochodu niemowlaka, okazał się być ratownikiem i wiedział, że wyciągnięcie matki nie jest najlepszym pomysłem. Udzielił on pierwszej pomocy rannemu w głowę kilkumiesięcznemu chłopcu i pozostał na miejscu do czasu przyjazdu służb ratunkowych.
Jak wyglądałaby sytuacja, gdyby Lexi nie podjęła działania? Być może minęłyby długie godziny zanim ktoś zobaczyłby samochód, nie mówiąc o sprowadzeniu pomocy. Prawdopodobnie w tym czasie jej kilkumiesięczny brat najprawdopodobniej umarłby bez udzielenia pomocy. Natychmiast po odnalezieniu przez ratowników został zawieziony na stół operacyjny, gdyż okazało się, że ma uszkodzoną czaszkę.
Ratownicy biorący udział w akcji korzystali z lin asekuracyjnych, przypominamy, że Lexi zrobiła to boso. To niezwykle budująca historia!
