Ceny domów w UK są nadal wysokie i rosną – w sierpniu ich ceny poszły w górę o 2%, osiągając przeciętnie cenę 224 123 funtów. To najwyższy miesięczny wzrost od 16 lat!
Na rynku nieruchomości w Wielkiej Brytanii nadal utrzymuje się trend wzrostowy. Ceny idą w górę wyrównując niejako spadki z maja i czerwca. "Ceny domów zniwelowały straty odnotowane w maju i czerwcu i zmierzają ku rekordowym wartościom" – komentował dla BBC główny ekonomista Nationwide, Robert Gardner. Odbicie na rynku okazało się "nadspodziewanie szybkie". Jak wynika z danych Nationwide wzrost w sierpniu był najwyższy od lutego 2004 roku, kiedy ceny domów podrożoały o 2,7%. W rezultacie roczna dynamika cen nieruchomości mieszkaniowych przyspieszyła do 3,7% z zaledwie 1,5% w lipcu.
Ceny domów w UK poszły w górę
Eksperci zajmujący się rynkiem nieruchomości w UK zwracają uwagę, że wzrost cen był wynikiem szeregu czynników. Z jednej strony przyczynił się do niego rosnący popyt, który w czasie lockdownu był sztucznie stłumiony. W dodatku pomogło także zawieszenie opłat skarbowych. Przez to zwiększyła się liczba chcących kupić dom, przez co ich ceny poszły w górę. Inna sprawa, że rynek wciąż się rozkręca, co powoduje, że ceny są bardziej chwiejne. Ciężko przewidywać, jak sytuacja będzie wyglądała we wrześniu…
Niektórzy spodziewają się ponownego spadku cen, gdy ekonomiczny wpływ wirusa na miejsca pracy będzie jeszcze bardziej odczuwalny. Nawet jeśli tak się stanie sytuacja first-time buyers nie wygląda zbyt dobrze. Banki zaostrzyły swoje wymagania dotyczące hipoteki i wymagają większego wkładu własnego. Uzyskanie kredytu mieszkaniowego będzie prawdopodobnie trudniejsze niż przed wybuchem epidemii.
Wszystko wskazuje na to, że będzie już tylko drożej
"Wydaje się, że tendencje te utrzymają się w najbliższej perspektywie" – dodawał Gardner. "Większość ekspertów spodziewa się znacznego osłabienia warunków na rynku pracy w nadchodzących kwartałach w wyniku następstw pandemii i zakończenia rządowych programów wsparcia. Jeśli to się spełni, prawdopodobnie ponownie osłabi to aktywność mieszkaniową w przyszłości".
Krótkoterminowy boom na rynku nieruchomości był więc zaskakujący, ale niewielu ekspertów przewidywało, że utrzyma się dłużej. Sytuacja w sierpniu potwierdza (póki co!) ich diagnozy.
