„Wracaj do swojego kraju!” – kobieta z Polski padła ofiarą rasistowskiej napaści na parkingu w Carlisle

Polka ofiarą ataku na tle rasowym. 56-letni mężczyzna zirytowany otrzymaniem mandatu parkingowego kazał jej „wracać do swojego kraju”. Brytyjski sąd nie miał wątpliwości co do jego winy. 

Do tych zdarzeń doszło 15 kwietnia 2022 roku w angielskim mieście Carlisle (hrabstwo Kumbria), a dokładnie w Stanwix, jak czytamy na łamach lokalnego portalu informacyjnego „News & Star The Cumberland News”. Jak wyglądało całe to zajście? Miało ono miejsce na jednym z lokalnych parkingów, a konkretnie na Stanwix Car Park, zlokalizowanym przy Church St. Jak ustalono przed sądem, 56-letni Douglas Borland miał nie umieścić za szybą swojego Mercedesa biletu parkingowego. W związku z tym otrzymał on mandat od strażniczki parkingowej pochodzącej z Polski, co stało się zarzewiem tego zajścia.

Do czego doszło na parkingu w Carlisle?

Wyraźnie zirytowany mężczyzna wyciągnął mandat zza przedniej szyby i ruszył w kierunku kobiety pracującej, jako civil enforcement officer. „Z impetem położył bilet na ramieniu [ofiary], a następnie zaczął ją agresywnie wypytywać i kłócić się o wystawienie mandatu” – jak relacjonował prokurator w miejskim sądzie Rickergate. Borland utrzymywał, że jednak ma bilet i nie powinien otrzymać mandatu. 

- Advertisement -

Właśnie wtedy miała paść rasistowska (z punktu widzenia systemu prawnego obowiązującego w Wielkiej Brytanii, zasadniczo wypadałoby ją określić, jako ksenofobiczna) uwaga dotycząca pochodzenia naszej rodaczki. Gdy sprawca zorientował się, że kobieta przyjechała do UK z Polski, powiedział: „Tak myślałem; więc musisz udać się do okulisty [dokładnie do Specsavers, brytyjskiej sieci sklepów optycznych — przyp. red.] i wrócić do swojego kraju”.

Polka przyznała, że ten atak miał duży wpływ na jej stan psychiczny

Jego słowa miały mieć duży wpływ na kobietę. W oświadczeniu zaznaczyła, iż poczuła się bardzo zestresowana. Zaczęły trząść się jej ręce. Poprosiła koleżankę, aby wraz z nią opuściła parking. „Musiałam poczuć się bezpiecznie” – komentowała później, jak czytamy na łamach brytyjskich mediów.

Napaść, która miała miejsce na Stanwix Car Park sprawiła, iż kobieta nie czuje się tak bezpiecznie, jak przedtem, gdy wykonuje swoją pracę. Co więcej, gdyby zobaczyła oskarżonego lub jego pojazd poza pracą, unikałaby zbliżania się do niego, aby upewnić się, że nie dojdzie do podobnego wydarzenia. Widać wyraźnie, że to tylko z pozoru błahe zdarzenie miało duży wpływ na naszą rodaczkę. 

Kiedy policja przesłuchiwała Borlanda, nie udzielił on żadnych wyjaśnień w tej sprawie. Później sąd uznał, iż miał autentyczne wyrzuty sumienia i wyraził skruchę. Mężczyzna wcześniej „nie przejawiał żadnych ukrytych postaw dyskryminacyjnych". 56-latek przyznał, że komentarz o powrocie do Polski był niesmaczny „To raczej sytuacja niż wzorzec zachowania i nagromadzenie zdarzeń wywołało nietypową reakcję” – jak komentował kurator sądowy.

Sprawca miał autentyczne wyrzuty sumienia i wyraził skruchę

Warto również w tym miejscu dodać, iż mandat za parkowanie bez opłaty został anulowany. Kierujący wykupił bilet na parking tylko, że nie udało mu się go umieścić w odpowiednio widocznym miejscu. „Próbował wyjaśnić, że miał bilet i nie zrobił nic złego; ale miał trudności z porozumienie się z kobietą” – jak tłumaczył swojego klienta obrońca. Oskarżony przyznał także, że to, co zrobił, było „całkowicie niedopuszczalne”.

Sąd ukarał mężczyznę karą „conditional discharge” trwającą aż 12, a nie tylko 6 miesięcy, aby dobitnie pokazać, że podobne zachowania nacechowane w sposób rasistowski nie mogą mieć miejsca. W dodatku Douglas Borland będzie musiał pokryć koszty procesu w wysokości 85 funtów oraz zapłacić 122 funty w ramach opłaty victim surcharge. Poza tym będzie musiał wypłacić swojej ofierze odszkodowanie w wysokości 120 funtów, aby zrekompensować jej cierpienie spowodowane napaścią.

Jaki wyrok wydał miejski sąd w Rickergate?

Jak podaje „News&Star The Cumberland News” emerytura oskarżonego w wysokości 2000 funtów miesięcznie oznacza, że będzie on w stanie spłacić swój dług wobec sądu w ciągu 28 dni.

 

Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!

Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:

„Wygrałam 70 mln w EuroMillions, ale nie powiedziałam jeszcze o tym rodzinie”

Ryanair podwyższa ceny biletów na lato 2023. Będą dużo droższe niż wcześniej zapowiadał

Ile kosztuje przeżycie w Wielkiej Brytanii? Minimum 120 funtów na tydzień dla singla, 200 – dla dwóch osób

Ile trzeba zarabiać w PL po powrocie z UK, aby móc żyć na „normalnym” poziomie? [dyskusja]

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Czy Nutella nadal jest gorszej jakości w krajach Europy Wschodniej?

Doniesienia o tym, że Nutella sprzedawana w Europie Wschodniej ma gorszy skład niż na Zachodzie, pojawiają się regularnie. Jaka jest prawda?

Jak nie dać się oszukać firmom “walczącym o Twoje odszkodowanie”?

Tam, gdzie są pieniądze do odzyskania, natychmiast pojawia się też presja, by „ktoś zrobił to za Ciebie”. Problem polega na tym, że ten „ktoś” nie zawsze działa w Twoim interesie. Jak nie dać się oszukać firmom od roszczeń działającym w UK?

Dwóch Brytyjczyków wróciło do UK ze statku objętego hantawirusem

Dwie osoby, które przebywały na pokładzie statku wycieczkowego MV Hondius, gdzie wykryto ognisko hantawirusa, wróciły już do Wielkiej Brytanii.

24 choroby skóry za które możesz dostać PIP. DWP wypłaca nawet 459 funtów tygodniowo

Najważniejsze w PIP jest jedno: realne trudności w życiu codziennym. To one decydują o pieniądzach, nie sama nazwa choroby.

Życie w Londynie to walka o przetrwanie. Młodzi masowo myślą o wyprowadzce

Coraz więcej młodych mieszkańców odkrywa, że za miejskim blaskiem Londynu kryją się czynsze groźniejsze niż horror oraz wyboista droga do kariery.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie