Wszyscy dotkliwie odczuwamy skutki inflacji w UK, która jest pokłosiem zarówno ogromnych programów pomocowych uruchomionych przez rząd w trakcie pandemii koronawiruisa, jak i trwającej już blisko rok wojny w Ukrainie. Ale niektóre grupy zawodowe w UK są poszkodowane nie tylko przez kryzysy, które wybuchły w Europie i na świecie w ostatnich kilku latach. W pewnych sektorach płace rosły zbyt wolno, żeby być w stanie konkurować ze wzrostem cen w gospodarce.
W tym sektorze w UK płace pozostają daleko za inflacją
W wielu sektorach w Wielkiej Brytanii płace nie nadążają ostatnio za inflacją, zwłaszcza, że z końcem zeszłego roku wskaźnik cen towarów i usług na Wyspach zbliżył się do 11 proc. Ale w UK są też takie grupy zawodowe, które są stratne nie od roku, czyli od momentu, gdy na Ukrainie wybuchła wojna, ani nie od kilku lat, gdy świat ogarnęła epidemia Covid-19, tylko które są notorycznie źle opłacane. Jedną z takich grup zawodowych są nauczyciele. Z analizy przeprowadzonej przez the Institute for Fiscal Studies wynika, że nauczyciele z długim stażem pracy otrzymują znacznie niższe wynagrodzenie, niż w 2010 roku. Średnio są obecnie stratni o £6 600.
Nauczyciele mówią zatem wprost, że mają dość i planują w najbliższym czasie odejść ze swoich miejsc pracy. I choć, jak przyznają eksperci, związki zawodowe nauczycieli raczej bardzo rzadko decydują się na przeprowadzenie akcji protestacyjnych, to teraz wydaje się, że będzie to nieuniknione.
Płace realne nauczycieli ciągle spadają
Niezależni eksperci obliczyli niedawno, o czym pisze dziennik „The Guardian”, że nauczyciele z długim stażem pracy, którzy stanowią blisko jedną trzecią osób zatrudnionych w sektorze edukacji w Anglii – przy dzisiejszym poziomie cen zarobiliby w 2010 roku równowartość £50 300. Ale przez wzrost płac poniżej inflacji w ciągu ostatnich 12 lat ich wynagrodzenie w 2022 r. wyniosło zaledwie £43 700 funtów. A to oznacza, że zamiast rosnąć wraz z wysługą lat, płace realne doświadczonych, sprawdzonych i cenionych nauczycieli regularnie spadają rok do roku. – Przy inflacji na poziomie 10 proc., większość nauczycieli odnotowało w tym roku realny spadek pensji o 5 proc. W połączeniu z wcześniejszymi realnymi cięciami od 2010 roku, doświadczeni nauczyciele odnotowali realny spadek wynagrodzeń o 13 proc. w latach 2010-2022 – mówi Luke Sibieta, pracownik naukowa IFS. I dodaje: – Biorąc to pod uwagę, być może nie jest zaskakujące, że wnioski dotyczące szkoleń nauczycieli nadal rozczarowują, a szkoły zgłaszają coraz większe problemy z rekrutacją i zatrzymaniem personelu.
Malejące płace to coraz większy problem dla szkół
Nikt już w zasadzie nie ma wątpliwości, że wykonywanie zawodu nauczyciela w UK jest nieopłacalne, a to wiąże się z coraz mniejszym zainteresowaniem młodych ludzi w zakresie wstępowania w szeregi belfrów. Ponieważ średnie zarobki w całej gospodarce wzrosły realnie od 2010 roku o ok. 2 proc. to trudno jest się dziwić, że nauczyciele szykują strajki, bo nie mają już w zasadzie nic do stracenia. Sekretarz generalny ASCL Geoff Barton mówi, że malejące płace to jeden z głównych powodów, dla których rząd nie osiąga celów rekrutacyjnych i dlaczego boryka się z niedoborami nauczycieli uczących przedmiotów ścisłych, w tym fizyki czy informatyki. – Blisko jedna trzecia nauczycieli odchodzi z zawodu w ciągu pięciu lat od uzyskania kwalifikacji. Ta rozpaczliwa sytuacja jest bezpośrednim skutkiem sposobu, w jaki rząd obniżył płace i warunki pracy nauczycieli oraz zdewaluował zawód. Ten raport powinien posłużyć jako nadzwyczaj potrzebny sygnał ostrzegawczy dla rządu, aby zapewnił on nauczycielom znaczące i odpowiednie wynagrodzenie, na które zasługują – dodaje Barton.
Rząd chce powstrzymać strajki nauczycieli
Do strajków już w tym tygodniu przystępują nauczyciele w Szkocji zrzeszeni w związkach zawodowych, w tym w NASUWT. Natomiast w Anglii istnieje jeszcze szansa na porozumienie przedstawicieli czterech związków zawodowych z rządem i odwołanie strajków. Ze związkowcami, m.in. z tymi zrzeszonymi w NASUWT, the National Association of Head Teachers i National Education Union (NEU), rozmawia Gillian Keegan, sekretarz ds. edukacji w Anglii. Rzecznik Departamentu Edukacji (DfE) poinformował, że rozmowy są „konstruktywne” i że Keegan „wyraziła znaczenie współpracy w celu uniknięcia akcji strajkowej, zwłaszcza biorąc pod uwagę znaczne zakłócenia spowodowane pandemią w ostatnich latach”. Związki zawodowe apelują do rządu przede wszystkim o przyznanie dodatkowych 2 miliardów funtów dla szkół [w Anglii] w przyszłym roku i rok później, co zresztą rząd sam zaproponował w jesiennym oświadczeniu.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
Dzielenie konta Netflix jest od teraz oficjalnie traktowane jak przestępstwo
Oto najgorsze miejsca do życia w Wielkiej Brytanii. Zgadzacie się z tym zaskakującym rankingiem?
Ponad jedna trzecia dorosłych Brytyjczyków miałaby problem ze znalezieniem £20 na dodatkowe wydatki
