Fot. Getty
Czy opuszczenie Unii Europejskiej przyniosło korzyści pracownikom w UK? Wiele wskazuje na to, że nie bardzo, a być może niektóre firmy działające na Wyspach już wkrótce będą musiały zaadoptować niektóre prawa pracownicze obowiązujące we Wspólnocie.
Komisja Europejska planuje wprowadzić szerszą ochronę pracowników zatrudnionych w sektorach tzw. ekonomii na żądanie (ang. gig economy) i jeśli będzie skuteczna w swoich działaniach, to może to stanowić najbardziej ambitne rozszerzenie praw pracowniczych na terenie Wspólnoty od czasu opuszczenia Unii przez Wielką Brytanię. W razie przyjęcia nowych przepisów, firmy z sektora gig economy, takie jak Uber i Deliveroo, będą musiały traktować wszystkie pracujące dla nich osoby jak regularnych pracowników, którym należy się pensja minimalna, zasiłek chorobowy, urlop wypoczynkowy i odpowiednie ubezpieczenie wypadkowe. Chyba, że firmy te będą w stanie udowodnić, że kierowcy i kurierzy faktycznie pracowali na własny rachunek. Nowe przepisy dałyby także pracownikom większą ochronę przed tzw. „zarządzaniem przez algorytm” (ang. management by algorithm), co oznaczałoby, że algorytm nie mógłby im odmówić pracy ani ich de facto „zwolnić” (ponieważ pracownicy takich firm jak Uber czy Deliveroo nie znają rządzącego algorytmem kodu).
Jak zmiany w UE mogą się przełożyć na prawa pracownicze w UK?
Choć rząd brytyjski nie będzie miał wpływu na tworzenie powyższych przepisów i choć nie będzie miał obowiązku, by je stosować (o to w końcu chodziło w Brexicie), to jednak brytyjscy decydenci i firmy działające w Wielkiej Brytanii mogą mieć trudności z unikaniem odpowiedzi na pytania o prawa pracownicze w sektorze gig economy. I choć prawo UE ma zastosowanie tylko do 450 milionów ludzi w 27 państwach członkowskich, to jego skutki są odczuwalne znacznie dalej, a globalne firmy nieraz przyjmują przepisy UE dla swojej działalności, aby obniżyć koszty lub uniknąć wielu problemów. Tak zwany efekt Brukseli widać np. w przypadku regulacji o ochronie danych, a także norm dotyczących chemikaliów, samochodów i bezpieczeństwa żywności. – Ten standard będzie miał wpływ nie tylko na 27 państw członkowskich i platformy działające w 27 państwach członkowskich, ale też prawdopodobnie stanie się pewnego rodzaju standardem, który będzie obowiązywał i w innych krajach, a nawet częściach świata – zasugerował na łamach „The Guardian” komisarz UE ds. miejsc pracy Nicolas Schmit.
