W Wielkiej Brytanii nie ma jeszcze przepisów nakazujących każdemu kierowcy badanie się alkomatem przed uruchomieniem silnika. Jednak wdrożenie takich przepisów odbywa się etapami poprzez wprowadzanie fabrycznych instalacji w nowych autach oraz plany dla przestępców drogowych. Alkomat w samochodzie tzw. alcolock, nie pozwoli na uruchomienie silnika, jeśli w wydychanym przez kierowcę powietrzu będzie alkohol.
Wielka Brytania przyjmie przepisy unijne
Wielka Brytania stopniowo dostosowuje swoje przepisy homologacyjne do unijnego standardu bezpieczeństwa GSR2 (General Safety Regulation 2). Od lipca 2024 roku wszystkie nowo projektowane modele samochodów wjeżdżające na rynek brytyjski muszą posiadać fabryczne okablowanie i interfejs ułatwiający montaż blokady alkoholowej (tzw. alcolock).
Od lipca 2026 roku przepis ten obejmie wszystkie nowo sprzedawane samochody z salonu (nawet te modele, które zaprojektowano i wprowadzono na rynek wiele lat wcześniej).
Nie oznacza to, że samochody te będą posiadały domyślnie alkomat. Oznacza to jedynie, że samochód ma techniczne przygotowanie do szybkiego wpięcia alkomatu.
Większość kierowców za wprowadzeniem blokad alkoholowych
Rząd brytyjski prowadził konsultacje społeczne w sprawie wprowadzenia tzw. alcohol interlock devices (blokad alkoholowych) do maja 2026. Działo się to w ramach programu „Nowa Strategia Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego”. Kluczowym punktem Road Safety Strategy, jest wprowadzenie obowiązkowych blokad alkoholowych dla kierowców, którzy dopuścili się ponownego lub ciężkiego wykroczenia jazdy pod wpływem.
Jak pisaliśmy w 2025 roku, większość Brytyjczyków popiera ten pomysł. Szczególnie, że okazało się, że aż 27 tysięcy osób wielokrotnie prowadziło po alkoholu i zostało za to skazanych w ciągu ostatnich jedenastu lat.
Aktualnie brytyjskie sądy nie mają jeszcze prawa nakazać kierowcy złapanemu na jeździe po alkoholu montażu takiego urządzenia. Sytuacja ta dynamicznie się zmienia.
Według organizacji bezpieczeństwa ruchu drogowego, przepisy te mogą wejść w życie w ramach nowelizacji prawa i zaostrzania kar w najbliższych latach.
Co to oznacza dla kupujących auto?
Jeżeli planujesz zakup nowego auta w UK po lipcu 2026 roku, będzie ono posiadało tzw. alkomatowy czarny boks (przyłącze). Zostanie ono jednak aktywowane i wyposażone w faktyczny alkomat tylko wtedy, gdy auto należy do floty komercyjnej (firmy kurierskie/przewozowe montują je dobrowolnie). W przyszłości może być użyte – jeśli kierowca zostanie skazany za jazdę pod wpływem alkoholu.

Alkomaty w samochodach – wszystko w trosce o obywateli
Irlandia Północna stosuje zasady GSR2 w ramach umowy o Brexicie, aby zapobiec powstaniu twardej granicy z Republiką Irlandii.
Jednak różnice między nowymi samochodami wyprodukowanymi zgodnie z przepisami UE i Wielkiej Brytanii mogą oznaczać, że klienci z Irlandii Północnej będą musieli zapłacić więcej przy zakupie nowego pojazdu na terenie kontynentu.
Rząd twierdzi, że różnice w produkcji samochodów w Wielkiej Brytanii i Europie sprawią, iż koszty zostaną przerzucone na klientów. Krytycy z kolei twierdzą, że takie działanie pokazuje, iż Partia Pracy chce dostosować Wielką Brytanię do zasad i regulacji wdrażanych przez UE. Większość kierowców brytyjskich popiera montowanie alkomatów w samochodach.
Podobno Partia Pracy popiera dostosowanie przepisów, aby zapobiec niekorzystnemu traktowaniu konsumentów z Irlandii Północnej.
Producenci samochodów również dostrzegają korzyści wynikające z ujednolicenia przepisów.
Mike Hawes, dyrektor generalny Stowarzyszenia Producentów i Handlowców Motoryzacyjnych, powiedział:
– Ze względu na silną integrację brytyjskiego i europejskiego sektora motoryzacyjnego, ujednolicenie przepisów sprzyja wydajnej produkcji. Przy okazji obniża koszty dla konsumentów i zapewnia jak najszerszy wybór modeli
Z kolei zwolennicy Brexitu twierdzą, że brytyjscy producenci samochodów nie muszą działać pod dyktando Brukseli. I że to działanie jest po prostu próbą zjednania sobie Unii Europejskiej.
Były lider Partii Konserwatywnej, Sir Iain Duncan Smith, powiedział:
– To gra, w której stopniowo powrócą do Unii Europejskiej.
Mark Francois, przewodniczący Konserwatywnej Grupy Badawczej ds. Europy, dodał:
– To nadal jest przejęcie zasad od UE, nieważne jak to nazwiemy.
