W 2012 roku Adele wyznała, że kiedy jej pierwsza płyta osiągnęła sukces lubiła sięgać po alkohol. W momencie, w którym podczas koncertu zaczęła zapominać tekstów własnych piosenek, zdała sobie sprawę, że może mieć problem. Dziś gwiazda nie dość, że nie pije to zrezygnowała także z papierosów.
Laureatka nagród Grammy i Oscara przestała pić alkohol ze względów zdrowotnych. Jej doktor zalecił odstawienie napojów procentowych, by Adele mogła być pewna, że jej wielka kariera nagle się nie zakończy. Wszystko ma związek ze strunami głosowymi, które dla piosenkarki są najcenniejsze. Alkohol negatywnie wpływa na ich pracę, a Adele nie chce stracić głosu. Piosenkarka także zdecydowała się przestać palić papierosy z obawy, że ten nałóg może ją po prostu zabić.
– Nie wolno mi pić alkoholu, bo odwania on moje struny głosowe. Kiedy jest się pijanym, blokują się też uszy przez co mówimy głośniej, a to prowadzi do podniesienia barwy głosu, z czym już się kiedyś zmagałam – powiedziała Adele w rozmowie z The Mirror.
Przypomnijmy, że w 2011 roku piosenkarka przeszła operację gardła, która miała w porę zapobiec krwawieniu jej strun głosowych. Artystka była wtedy świeżo po wydaniu swojego legendarnego krążka „21”, który uplasował ją wśród największych gwiazd muzyki. Problemy z głosem to domena muzyków, którzy używają go na co dzień. W wielu przypadkach konieczna jest operacja, bo w innym wypadku można stracić głos.
