Dużo słów, mało czynów – oto efekt debaty na temat Polaków w Westminster Hall

Z inicjatywy posła Partii Konserwatywnej Daniela Kawczyńskiego w Westminster Hall odbyła się debata, której tematem była sytuacja Polaków na Wyspach. Po raz pierwszy brytyjscy politycy w takiej formule pochylili się na problemami imigrantów znad Wisły.

Impulsem do dyskusji były skandaliczne wypadki, do których dochodzi od czasu, gdy Brytyjczycy podjęli decyzję o opuszczeniu struktur Unii Europejskiej. Po 23 czerwca mieliśmy do czynienia z bezprecedensową falą rasizmu i ksenofobii skierowaną nie tylko w Polaków, ale i przedstawicieli innych narodowości. Wydaje się, że użycie słowa „prześladowanie” nie będzie żadną przesadą.

Celem ataku wandali stał się POSK w londyńskim Hammersmith. Wielokrotnie donosiliśmy o przypadkach szykanowania Polaków, którzy bali się mówić w swoim ojczystym języku. Nasi rodacy spotykali się z agresją, pogróżkami, zdarzył się również przypadek… podpalenia.

- Advertisement -

Brytyjczycy przepraszają Polaków za ksenofobiczne ataki. POSK w Londynie zasypany kwiatami!

Obawy budzą również polityczne ruchy podejmowane przez gabinet Theresy May. Nowa premier deklaruje, że będzie chciała ograniczyć stopień imigracji, a szef Foreign Office w jej rządzie, kontrowersyjny Boris Johnson, w rozmowie z premier Beatą Szydło próbował załagodzić sytuację zapewniając, że Polacy w UK nie mają się czego bać. Póki co te słowa nie zostały poparte czynami, a przypomnijmy, że sam Johnson był jednym z najgłośniej krzyczących orędowników Brexitu…

W Westminster Hall radzono więc jak sobie z tym problemem poradzić. Brytyjscy politycy na każdym kroku podkreślali niebagatelną rolę Polaków w gospodarczym rozwoju UK. Krytykowali rasizm swoich obywateli.

Jak podkreślał Daniel Kawczyński podczas swojego wystąpienia otwierającego debatę, to „polski Dywizjon 303 w czasie bitwy o Anglię miał najwięcej zestrzeleń spośród wszystkich dywizjonów walczących w tym czasie”. Przypomniał również, że złamanie kodu Enigma „wcale nie zostało dokonane w Bletchley Park, ale w Polsce. Francuzi próbowali, Anglicy próbowali, ale na koniec to właśnie dzięki Polakóm ten kod został złamany i tyle ludzkich żyć zostało ocalonych”. Dodał również, że Brytyjczycy kontynuowali później owocną współpracę z polskimi naukowcami.

Później komplementy sypały się zarówno z lewej, jak i prawej strony sceny politycznej. „Polsko, kochamy cię i chcemy, aby Polacy zostali w Wielkiej Brytanii. Wasz dom jest tutaj i niech tak pozostanie” – mówił Stephen Pound z Partii Pracy. Torys Robert Halfon chwalił naszych rodaków za umiejętność asymilacji z brytyjskim społeczeństwem podkreślając, że mają bardzo pozytywny wpływ na rozwój lokalnych społeczności. Bob Stewart podkreślił, że „Polska to fantastyczny kraj. Jesteśmy szczęściarzami, że jest naszym sojusznikiem. Polacy to bardzo przyzwoici ludzie”

Ambasadora Polski w Wielkiej Brytanii cieszyły słowa uznania, które padły w Westminster Hall. Na poziomie symbolicznym brytyjska klasa polityczna bierze więc stronę Polaków, ale słowa nie są poparte żadnymi czynami. Na ten problem zwrócił uwagę Simche Steinberger. Członek Partii Konserwatywnej obawia się, że kurs obrany przez Theresą May w dalszej perspektywie może uderzyć w interesy Polaków na Wyspie. I trudno się z nim nie zgodzić, po nic z debaty w Westminster Hall (na razie!) nie wynika…

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Jesienny budżet 2025 uderza w ceny biletów. Latanie będzie droższe

Rząd przewiduje, że sama tylko podwyżka w latach 2025–26 zasili budżet kwotą 4,2 mld funtów. Branża ostrzega, że to krótkoterminowy zysk.

Zastrzyk finansowy dla milionów osób w tym tygodniu

Miliony osób pobierających świadczenia powinny otrzymać w tym tygodniu prezent świąteczny. Już rozpoczęły się wypłaty Christmas Bonus.

Kolejna podwyżka rachunków, aby dofinansować sieć energetyczną

Klienci muszą przygotować się na kolejną podwyżkę rachunków w ramach pięcioletniego planu modernizacji sieci energetycznej.

Zapowiada się wstrząs na rynku wynajmu. Czy ceny pójdą w górę?

Rosnąca presja podatkowa stawia rynek nieruchomości w obliczu zmian mogących odmienić jego strukturę na długie lata. Nowe obciążenia dotkną m.in. dochodów z najmu, oszczędności i dywidend w celu wyrównania różnic podatkowych.

Masz taką dwufuntówkę? Może być warta nawet 1 000 funtów!

Najnowsze doniesienia z brytyjskiego rynku kolekcjonerskiego ponownie zwracają uwagę na dwa konkretne egzemplarze. Te - jeśli zawierają określone błędy - osiągają ceny nieporównywalnie wyższe niż ich wartość nominalna.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie