Fot. Getty
Linia lotnicza EasyJet zapowiada, że do końca 2020 roku obsłuży jedynie 20% zaplanowanych wcześniej lotów. Powodem redukcji połączeń lotniczych jest powrót lockdownu – nie tylko w Anglii, ale także w wielu innych krajach Europy.
Wprowadzone 5 listopada w Anglii ograniczenia związane z drugim lockdownem zakazują mieszkańcom podróży zarówno zagranicznych, jak i w obrębie UK. Wyjątki od tej zasady są nieliczne, a do głównych należy przemieszczanie się ze względu na pracę, edukację, obowiązki opiekuńcze lub wizyty lekarskie. W Anglii ograniczenia będą obowiązywać co najmniej do 2 grudnia.
EasyJet odwołuje loty z powodu drugiego lockdownu
Z powodu powrotu surowych restrykcji nie tylko w Anglii, ale też w wielu krajach Europu, EasyJet odwołuje kolejne połączenia zaplanowane wcześniej w rozkładzie lotów na najbliższe dwa miesiące. Linia lotnicza spodziewa się, że do końca roku obsłuży maksymalnie 20% lotów. W komunikacie linii lotniczej, cytowanym przez „The Guardian”, napisano: „W sezonie zimowym skoncentrujemy się na połączeniach generujących przychód, aby zminimalizować straty”.
Wcześniej linia lotnicza poinformowała, że do końca roku obsłuży 25% planowanych połączeń. Plany te uległy jednak zmianie z powodu drugiej fali epidemii, co oznacza, że z pierwotnego rozkładu lotów wykreślono już cztery na pięć połączeń. Dla porównania, konkurencyjna linia Ryanair zapowiedziała, że w okresie od listopada do marca obsłuży 40% lotów.
W związku z trudną sytuacją EasyJest zapowiedział także, że sprzedał część samolotów ze swojej floty, dzięki czemu przewoźnik zyskał 131 milinów futnów. W posiadaniu EasyJeta pozostało zatem już tylko 41% floty, czyli 141 samolotów.
