Fot. Getty
Najnowsze dane opublikowane przez Office for National Statistics są nadzwyczaj niepokojące. Wynika z nich, że inflacja w Wielkiej Brytanii osiągnęła w listopadzie poziom 5,1 proc., czyli o 0,9 pkt proc. więcej, niż w październiku.
Inflacja na poziomie 5,1 proc. to bardzo zła wiadomość dla mieszkańców UK, bo oznacza znaczący wzrost cen, także podstawowego koszyka dóbr. ONS potwierdził właśnie, że wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych (ang. Consumer Prices Index) był w listopadzie wyższy aż o 0,9 pkt proc., niż w październiku, gdy inflacja wyniosła 4,2 proc. A taka inflacja przewyższa ponad dwukrotnie przyjęty jakiś czas temu przez Bank Anglii cel inflacyjny na poziomie 2 proc. Niestety, jak przyznają eksperci, inflacja na Wyspach rośnie teraz szybciej, niż płace, co oznacza spadek realnych płac. ONS podał, że roczny wzrost płac, z wyłączeniem różnego typu premii, wyniósł 4,9 proc. w okresie trzech miesięcy poprzedzających październik.
Office for National Statistics ujawnił także, że wskaźnik inflacji cen detalicznych (ang. Retail Prices Index (RPI) osiągnął poziom 7,1 proc., czyli najwyższy od ponad 30 lat!. W październiku wskaźnik ten wyniósł 6 proc.
Co wpływa na tak wysoką inflację w UK?
Na tak wysoką inflację w UK wpływają ostatnio przede wszystkim rosnące ceny paliwa i odzieży. – Szeroki zakres wzrostu cen przyczynił się do kolejnego, gwałtownego wzrostu inflacji, która obecnie utrzymuje się na najwyższym poziomie od ponad dekady. Znacznie wzrosły ceny paliwa, średnie ceny benzyny są wyższe niż kiedykolwiek. Koszty odzieży – które wzrosły po spadku odnotowanym w tym samym okresie w zeszłym roku – wraz z podwyżkami cen żywności, używanych samochodów i zwiększonym cłem na wyroby tytoniowe doprowadziły do zwiększenia inflacji w tym miesiącu. Do najwyższego poziomu od co najmniej 12 lat wrosły też koszty towarów wytwarzanych przez fabryki oraz ceny surowców – zaznaczył Grant Fitzner, główny ekonomista ONS.
