Fot. Getty
Czy jest szansa na zakończenie impasu między Wielką Brytanią i Unią Europejską ws. zmian do protokołu północnoirlandzkiego? W brytyjskim parlamencie procedowana jest ustawa zmieniająca zapisy protokołu północnoirlandzkiego, ale w tym tygodniu w sprawie kontroli granicznych na Morzu Irlandzkim mają się też odbyć konsultacje rządów w Londynie i Dublinie.
Minister spraw zagranicznych Irlandii Simon Coveney uda się do Londynu na rozmowy z ministrem spraw zagranicznych UK Jamesem Cleverlym, w nadziei na wypracowanie zarysu umowy, która zakończy zaciekły spór pomiędzy UK i UE dotyczący kontroli na Morzu Irlandzkim. Brytyjczycy uważają, że protokół północnoirlandzki, który stanowi integralną część Umowy o wystąpieniu Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej z Unii Europejskiej, powoduje znaczące zakłócenia w dostawach towarów do Irlandii Północnej, a północnoirlandzcy unioniści dodają, że protokół podważa też status ich kraju jako części składowej Zjednoczonego Królestwa. Z kolei Bruksela twardo stoi na stanowisku, że chroniony musi być jednolity rynek UE, którego Irlandia Północna pozostała częścią w zakresie obrotu towarami, a do tego zaznacza, że protokół chroni Porozumienie wielkopiątkowe z 1998 roku we wszystkich jego aspektach.
Jakie będą dalsze losy protokołu ws. Irlandii Północnej?
Przypomnijmy, że w brytyjskim parlamencie od kilku miesięcy jest procedowana ustawa, która pozwoliłaby rządowi na jednostronne wprowadzenie zmian do protokołu północnoirlandzkiego. W czerwcu, gdy rząd złożył projekt ustawy zmieniającej protokół północnoirlandzki, ówczesna minister spraw zagranicznych mówiła o niej tak: – Projekt ustawy podtrzyma porozumienie z Belfastu (wielkopiątkowe) i zagwarantuje stabilność polityczną w Irlandii Północnej. [Ustawa] położy kres niemożliwej do utrzymania sytuacji, w której mieszkańcy Irlandii Północnej są traktowani inaczej niż reszta Zjednoczonego Królestwa, ochroni nadrzędność naszych sądów i naszą integralność terytorialną. Jest to rozsądne i praktyczne rozwiązanie problemów, z którymi boryka się Irlandia Północna. [Ustawa] zabezpieczy jednolity rynek UE i sprawi, że nie będzie twardej granicy na wyspie Irlandii. (…) Postępy w negocjacjach możemy osiągnąć tylko wtedy, gdy UE będzie skłonna zmienić sam protokół – obecnie tak się nie dzieje.
Rozmowy między ministrami spraw zagranicznych Irlandii i UK rozpoczną się w czwartek 6 października. – Obie strony zgodziły się w tym tygodniu zaangażować się [w sprawę], po raz pierwszy tak naprawdę od połowy lutego – mówi Coveney. I dodaje: – Nastrój zmienił się dość fundamentalnie. Cieszymy się z tego i będziemy pracować nie tylko nad relacjami, aby odbudować zaufanie, ale także nad praktycznymi rozwiązaniami.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że Liz Truss „chce porozumienia” i jest chętna pozbyć się problemu dotyczącego Irlandii Północnej. Premier potrzebuje bowiem bardziej zaangażować się w obecny kryzys – w pomoc brytyjskiej gospodarce, mieszkańcom UK i Ukrainie.
