W zeszłym roku Kanye West próbował zmierzyć się z repertuarem Freddiego Mercurego. Po tym niezbyt udanym występie przez miesiąc śmiał się z niego cały świat, czyżby niczego się wtedy nie nauczył?
Kiedy organizatorzy kultowego Glastonbury ogłosili, że raper ma zostać headlinerem festiwalu, reakcja była podobna do tego co widzimy dziś, a protest równie stanowczy. Wówczas Kanye West nie przejął się petycjami i na Glastonbury wystąpił i niemiłosiernie sprofanował klasyk Queen – Bohemian Rhapsody.
Wierni fani Davida Bowie na całym świecie wstrzymali oddech na wieść o tym, że raper chce złożyć hołd swojemu idolowi i nagrać płytę z jego największymi przebojami. Niemalże w tym samym momencie, gdy do mediów wyciekła ta informacja, w sieci pojawiła się petycja, która ma powstrzymać Kanye. Czy raper weźmie pod uwagę bardzo wyraźny głos ludzkości? Mamy spore wątpliwości, ale wierzymy, że choć David Bowie nie ma grobu, bo po śmierci jego prochy skremowano i nie przewróci się w grobie, to będąc, gdzieś w galaktycznej przestrzeni powstrzyma Kanye.
Choć raper uważa się za oczywistego spadkobiercę Bowiego, jeżeli chodzi o ilość i jakość wprowadzanych do współczesnej muzyki innowacji, to mało prawdopodobne, że ludzkość podzieli jego opinię.
