Kryzys brytyjskiego szkolnictwa – Polaku, wiesz gdzie posyłasz codziennie swoje dziecko?

Czterech z pięciu nauczycieli pracujących przy tablicy myśli o zmianie zawodu, a jedna czwarta zamierza opuścić szkołę w ciągu dwóch lat. Czyżby szykował się wielki kryzys brytyjskiego szkolnictwa?

W przededniu dorocznej konferencji Association of Teachers and Lecturers w Liverpoolu opublikowano wyniki niepokojących badań, które wskazują na postępujący kryzys w brytyjskim szkolnictwie. Nauczyciele narzekają na przepracowanie, przemęczenie zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym. Z powodu cięć kadrowych zmuszani są do nauczania przedmiotów do których nie mają formalnego przygotowania.

Do tego wszystkiego dochodzą niezbyt adekwatne do włożonej pracy zarobki, olbrzymia presja. Sfrustrowani, przemęczeni, niewiele zarabiający – tacy ludzie uczą nasze dzieci.Ale problem jest także po drugiej stronie…

- Advertisement -

Powariowali w tych brytyjskich szkołach? Zabawa w berka zakazana!

Wszyscy wiemy jakie brytyjskie szkoły są. Przywykliśmy do wiadomości o tym, że dziesięcioletni chłopcy zabierają do szkoły noże, aby… chronić się przed „kolegami” z klasy czy informacje o czterolatkach wydalanych ze szkół stały się codziennością. Nie są to tylko pojedyncze incydenty, tylko olbrzymi problem z wychowywaniem najmłodszego pokolenia.

Według innego raportu przygotowanego na zlecenie brytyjskiego Ministerstwa Edukacji wzrost niebezpiecznych zachowań jest widoczny – w latach 2013/14 (póki co najnowsze) odnotowano 870 przypadków wyrzucenia ze szkoły. W porównaniu z 610 przypadkami z poprzednio badanego okresu oznacza to wzrost o 30%.

240 przypadków związanych było z atakami na dorosłych, 150 – na kolegów z klasy. Kolejne 130 dotyczyło gróźb, a 280 – skrajnego utrudniania prowadzenia lekcji. Liczba zawieszeń w prawach ucznia jest porażająca, bo sięga aż 45 tysięcy. Można wyliczać dalej – 170 przypadków uczniów szkół podstawowych związanych ze sferą seksualną, 360 przypadków rasizmu, 30 łączących się z alkoholem i narkotykami. Takie pokolenie sobie wychowujemy…

Ortodoksyjna żydowska szkoła zignorowała nakaz nauki angielskiego

A nauczyciele? Julie nie chce zdradzać swojego nazwiska. Niedawno skończyła w szpitalu z podbitym okiem, wielkim siniakiem z tyłu głowy i wstrząsem mózgu. Pobił ją dwunastolatek. W szaleńczym ataku powalił ją na ziemie w klasie i zaczął kopać. Nauczycielka pracuje w zawodzie od 21 lat i z podobnym zachowanie nie spotkała się jeszcze nigdy. „Przez miesiąc nie mogła pracować ponieważ mój napastnik nie został oficjalne wydalony ze szkoły. Przez następna dwa sprawa się jeszcze przeciągała”. Po powrocie do szkoły ten sam chłopiec wszedł do jej klasy i groził, że obetnie jej głowę. Wkrótce potem zmieniła szkołę. „Byłam rozczarowana, że dyrekcja nie jest w stanie rozwiązać mojego problemu i cała sprawa wygląda jakbym to ja była winna.”

Teraz, Julie zastanawia się czy nie rzucać nauczania w ogóle.

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Wiersze polskich poetów w londyńskim metrze. Codziennie widzi je 3 mln pasażerów

Do tegorocznej letniej odsłony Poems on the Underground zakwalifikowano dwa wiersze Polaków.

Koniec martwych stref w londyńskim metrze. Internet i połączenia w większości tuneli

Około 60 proc. podziemnych stacji jest już objętych zasięgiem 4G i 5G.

Odszkodowania za kredyt na samochód najwcześniej w 2027 roku

Klienci, którzy przez lata spłacali kredyty obciążone wysokimi prowizjami lub dodatkowymi kosztami, o których nie zostali odpowiednio poinformowani, mają szansę otrzymać najwięcej.

Tragedia w Leeds. Zamordowano Polkę, podejrzany stanął przed sądem

W Leeds trwa postępowanie dotyczące śmierci 51-letniej Gosi Wiktor, którą policja znalazła ciężko ranną 11 czerwca 2026 roku w mieszkaniu przy Foster Square w dzielnicy Belle Isle. Kobieta zmarła przed przybyciem ratowników.

Najtańszy sposób na podniesienie wartości domu w UK. Koszt 10 tys., a zysk nawet 20 tys. funtów

Dobrze wykorzystana dodatkowa przestrzeń bywa warta więcej niż efektowne dekoracje.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie