W Wielkiej Brytanii rośnie niepokój wśród osób korzystających ze świadczeń wypłacanych przez Department for Work and Pensions. Powodem są nie tylko wcześniejsze zapowiedzi reform systemu pomocy społecznej, ale także presja na zwiększenie wydatków państwa na obronność. Prawdopodobieństwo wojny rośnie. Dlatego rząd w Londynie szuka dodatkowych środków na zbrojenia. Natomiast jednym z obszarów, który od lat przyciąga uwagę polityków szukających oszczędności, jest właśnie system świadczeń.
Nie oznacza to jednak, że rząd podjął decyzję o masowym odbieraniu zasiłków. Obawy społeczne wynikają przede wszystkim z tego, że świadczenia DWP stanowią ogromną część wydatków publicznych. Dlatego ich reforma jest jednym z pierwszych tematów pojawiających się przy każdej dyskusji o ograniczaniu kosztów państwa.
Dlaczego w UK pojawiły się obawy o świadczenia DWP?
System świadczeń społecznych w Wielkiej Brytanii obejmuje miliony osób. Każda zmiana zasad przyznawania pomocy może więc mieć wpływ na bardzo dużą grupę społeczną.
Obawy wzrosły po wypowiedziach polityków sugerujących, że przyszłe rządy mogą szukać sposobów na ograniczenie rachunku za świadczenia. Andy Burnham, burmistrz Manchesteru i jeden z polityków Partii Pracy wymienianych jako potencjalny przyszły lider ugrupowania, przyznał, że nie sprzeciwia się zmniejszeniu wydatków na system pomocy społecznej. Podkreślił jednak, że nie chodziłoby o nagłe, mechaniczne cięcia. Rozważa reformę mającą zwiększyć zatrudnienie i ograniczyć konieczność korzystania ze świadczeń w przyszłości.
To właśnie takie wypowiedzi sprawiają, że część społeczeństwa obawia się, iż pod hasłem „reformy” mogą kryć się zmiany oznaczające trudniejszy dostęp do pomocy lub niższe wypłaty.
Czy w UK będą odbierać świadczenia DWP? Na razie nie ma decyzji o masowych cięciach
Obecnie nie ma oficjalnej decyzji rządu o odebraniu świadczeń milionom osób. Dyskusja dotyczy raczej przyszłego kształtu systemu oraz tego, jak ograniczyć jego koszty.
Władze Wielkiej Brytanii stoją jednak przed trudnym problemem finansowym. Kraj chce zwiększać wydatki na obronność, modernizować siły zbrojne i realizować zobowiązania wobec sojuszników, między innymi w ramach NATO. Jednocześnie państwo zmaga się z wysokim zadłużeniem, presją na usługi publiczne oraz kosztami starzejącego się społeczeństwa.

fot. shutterstock.com
W takiej sytuacji świadczenia DWP stają się naturalnym punktem debaty, ponieważ jest to jeden z największych obszarów wydatków rządowych.
Poważna reforma świadczeń była już rozważana, ale została zatrzymana po protestach
Obawy Brytyjczyków nie pojawiły się bez powodu. Niedawno rząd rozważał szeroko zakrojoną reformę systemu świadczeń. Zmiana miała przynieść oszczędności poprzez modyfikację zasad przyznawania pomocy, szczególnie w przypadku świadczeń związanych ze stanem zdrowia i niezdolnością do pracy.
Plany spotkały się jednak z silnym sprzeciwem społecznym. Presja polityczna i protesty sprawiły, że część propozycji została ograniczona lub wycofana. Nie oznacza to jednak, że temat został zamknięty. A pieniędzy na zbrojenia nadal brakuje.
Dlaczego ponowna rewizja świadczeń DWP jest prawdopodobna?
Powód jest prosty: chodzi o ogromne pieniądze. Każda niewielka zmiana zasad kwalifikacji do świadczeń może oznaczać miliardy funtów oszczędności dla budżetu państwa.
Rząd może więc ponownie przyjrzeć się takim elementom jak kryteria przyznawania świadczeń, częstotliwość kontroli, system oceniania zdolności do pracy czy programy mające zachęcać osoby pobierające pomoc do powrotu na rynek pracy.
Zwolennicy reform argumentują, że państwo powinno skuteczniej pomagać ludziom wrócić do zatrudnienia, zamiast utrzymywać kosztowny system reagujący dopiero wtedy, gdy pojawi się kryzys.
Przeciwnicy ostrzegają natomiast, że zbyt mocne ograniczenie świadczeń może zwiększyć ubóstwo, pogorszyć sytuację osób chorych i przenieść koszty na inne sektory, takie jak służba zdrowia czy samorządy.
Rachel Reeves szuka pieniędzy – czy podatki mogą wzrosnąć zamiast cięć świadczeń?
Jednym ze sposobów na poprawę sytuacji finansów publicznych mogą być również podwyżki podatków. Kanclerz skarbu Rachel Reeves stoi przed trudnym zadaniem pogodzenia obietnic wyborczych z koniecznością znalezienia dodatkowych dochodów.
W brytyjskiej polityce od lat trwa spór. Czy brakujące środki powinny pochodzić z ograniczenia wydatków państwa, czy raczej z większych wpływów podatkowych.
Podwyżki podatków są politycznie trudne, szczególnie w okresie wysokich kosztów życia. Z kolei cięcia świadczeń mogą wywołać jeszcze większy sprzeciw społeczny, ponieważ dotykają osób często znajdujących się w najtrudniejszej sytuacji finansowej.
Dlatego rząd może szukać rozwiązania pośredniego. Czyli ograniczać wzrost wydatków na świadczenia, zmieniać zasady ich przyznawania i jednocześnie zwiększać wpływy podatkowe.
Kto nawołuje do rewizji świadczeń DWP? Politycy wskazują na koszty, organizacje społeczne ostrzegają
Do przeglądu systemu świadczeń nawołują przede wszystkim politycy, którzy argumentują, że obecny model jest zbyt kosztowny. Dodatkowo nie zawsze skutecznie pomaga ludziom wrócić do pracy.
Zwolennicy zmian wskazują, że Wielka Brytania potrzebuje większej aktywności zawodowej. Natomiast państwo powinno inwestować w profilaktykę, edukację, zdrowie i wsparcie zatrudnienia.
Z kolei organizacje społeczne oraz część komentatorów ostrzegają, że połączenie wydatków na obronność z ograniczaniem pomocy społecznej może stworzyć fałszywy wybór między bezpieczeństwem militarnym a bezpieczeństwem społecznym.
Ich zdaniem bezpieczeństwo państwa to nie tylko armia, ale również ochrona obywateli przed ubóstwem, chorobą i wykluczeniem.
Czy w UK będą odbierać świadczenia DWP? Bardziej realna jest reforma niż nagłe odebranie pieniędzy
Dla milionów osób pobierających pomoc pytanie „czy w UK będą odbierać świadczenia DWP?” pozostaje więc nie tyle pytaniem o natychmiastowe cięcia, ile o kierunek, w którym brytyjskie państwo zdecyduje się zmierzać w kolejnych latach.
